Na rynku nadal mamy spokój. Popyt jest wystarczająco aktywny, by utrzymać
zdobyty poziom. Podaż, mimo fałszywego wyskoku, nie atakuje. Niedźwiedzie
mogą się obawiać o swoją skórę. Trudno przecież ignorować fakt ciągłego
wzrostu na Zachodzie (kontrakty w USA na nowych maksach) . Nadal warto
obserwować poziom okolic 1115 -1117 pkt. To poziom zniesienia 38,2%