Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 21.03.2003 16:51

Bardzo ciekawa sesja. Nie ukrywam, że jej przebieg mnie trochę zaskoczył. No

może nie cały wzrost, ale jego początek. Późniejszej fazy można się już było

domyślać po płaskim przebiegu korekty Kontrakty01.gif Indeks01.gif Sesja,

dzięki której jedna strona rynku zyskuje 40 pkt nie zdarza się często. Może

właśnie fakt, że początkowy wzrost był tak dynamiczny także zaskoczył innych

Reklama
Reklama

inwestorów. Zaskoczenie, to najlepszy sposób by zwiększyć zmienność.

Niewątpliwie sesja należała do byków, co potwierdza wzrost obrotów. Także na

kasowym wartość obrotu była przyzwoita, choć część z niego to wynik sporych

pojedynczych wymian. Wartości LOP raczej nie należy na razie analizować,

gdyż trwająca przez cały tydzień przesiadka zdecydowanie przekłamuje

zachowania graczy i utrudnia wyciąganie wniosków.

Reklama
Reklama

Taki przebieg notowań ponownie rozbudza nadzieje. Można przypuszczać, że

nawet dzisiejsi krótcy także chcieliby, by w końcu na naszym rynku pojawił

się trend z prawdziwego zdarzenia. Taki trend da w końcu zarobić. Wszyscy na

niego czekają z utęsknieniem, a kierunek nie jest tu już taki ważny. Warto

pamiętać, że na obecne poziomy spadliśmy pod koniec stycznia dzięki luce

bessy. Teraz mamy koniec marca, a my ciągle w jednym miejscu. Wahania w

Reklama
Reklama

zakresie 70 pkt nie pozwalały na rozwinięcie skrzydeł przez strategie

średnioterminowe. Sygnał padały zbyt późno. Czy i tym razem będzie tak samo?

Czy i teraz wyjście nad opór będzie tymczasowe i już w poniedziałek wrócimy

do macierzy zakresu 1065-1135 pkt? Oby nie. Jeśli w poniedziałek uda się

utrzymać dzisiejsze wyjście do 1139 pkt to mielibyśmy potwierdzone, a wtedy

Reklama
Reklama

"z automatu" należałoby oczekiwać wzrostu przynajmniej tak dużego, jak

wysoka była ostatnia konsolidacja, czyli wspomniane 70 pkt. Poziom 1200

byłby w zasięgu.

Jest jeden, aczkolwiek poważny problem. Nie żyjemy w próżni. W Iraku trwa

wojna, której przebieg na razie jest zdecydowanie po myśli byków, ale może

Reklama
Reklama

się to zmienić, gdy wojska aliantów zbliżą się do Bagdadu. Tu przeciwnikiem

nie będzie już armia strachliwych poborowych, ale świetnie wyszkolona

Gwardia Republikańska, z jej doborowymi oddziałami dowodzonymi przez ziomków

Saddama. Z ich trony nie należy się spodziewać gestów uległości. Wiedzą to

wszyscy tą wojnę prowadzący, więc nawet mimo obecnego małego oporu

Reklama
Reklama

Irakijczyków nie powinny dziwić słowa, że wojna tak szybko się nie skończy.

Wojna to nie wszystko. Nasz rynek jest naprawdę wyjątkowy i jego specyfika

daje znać o sobie niemal codziennie. W ubiegłym tygodniu mieliśmy w

poniedziałek do czynienia z poważnym atakiem popytu, który nie został

kontynuowany. Gdy u nas rynek trwał w zawieszeniu, a inwestorzy głowili się,

co to właściwie było, w USA doszło do poważnej i dynamicznej zwyżki kursów.

Wczorajsza sesja był siódmą z rzędu, na której odnotowano wzrost indeksu

DJIA. Dziś ten indeks zaczynając od wzrostu sprawił, że zmiana jego wartości

wobec końca grudnia jest już dodatnia, a nie jak do tej pory ujemna. Załóżmy

nawet, że dziś byłaby ósma sesja wzrostu. Na jaki wzrost można liczyć w

następnym tygodniu? Czy w takim razie nasz rynek będzie szybko rósł w

sytuacji wystąpienia korekty w USA, a więc i na całym świecie? Już nie takie

numery widzieliśmy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama