Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.03.2003 07:38

Wczorajsza sesja w USA to odreagowanie po poniedziałkowym mocny spadku.

Skala wzrostu nie jest nadzwyczajna zwłaszcza porównując do poprzedzającego

spadku Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif a mogło być lepiej, gdyby nie głosowanie

w Senacie. Mogło być lepiej, bo z Iraku zaczęły napływać bardzo ciekawe

informacje. Rynek skoczył w górę po tym, jak podano, że w drugim co do

Reklama
Reklama

wielkości mieście w Iraku, Basrze, wybuchło powstanie szyitów przeciw

zwolennikom Saddama Husseina.

Amerykanie powitali tę wiadomość z radością. Wydaje się jednak, że jej

wymowa nie jest tak jednoznaczna. Po pierwsze, nie poskutkowało nawoływanie

amerykańskich oficjeli, by szyici nie podejmowali żadnych działań. Po

drugie, mamy zaczątek poważnego konfliktu zbrojnego wewnątrz ludności

Reklama
Reklama

irackiej, który teraz będzie trudny do zażegnania, a po jakimś czasie może

się przerodzić w długą wojnę domową. Komplikuje to plany utrzymania pokoju

po obaleniu Saddama Husseina. Wiadomo przecież, że Irak to zlepek trzech

narodowości. Szyici stanowią większość, a mimo to obecnie nie mają żadnego

wpływu na rządzenie państwem. Teraz miało by się to zmienić, ale potrzeba tu

utrzymania pokoju i rozmów, a nie wojny domowej. Po trzecie, zaognianie się

Reklama
Reklama

konfliktu wśród Irakijczyków może sprawić, że pobyt wojsk amerykańskich na

terenie Iraku będzie musiał być dłuższy, niż by to było konieczne.

Konsekwencje tego nie są tylko wymierne finansowo - przejęcie złóż ropy to

zrekompensuje - ale także politycznie. USA będzie okupantem przez dłuższy

czas. Tu będzie bardzo trudno powielić scenariusz z Afganistanu, gdyż

Reklama
Reklama

obecnie w Iraku nie ma siły, która zdobyłaby poparcie społeczne konieczne do

pokojowego przejęcia władzy. Musi być to siła wewnątrz Iraku, bo każda inna

kandydatura zaproponowana przez Amerykanów nie będzie przychylnie przyjęta

przez Irakijczyków. Że nie są oni szczęśliwi z interwencji to przecież

wiemy.

Reklama
Reklama

Misterny plan Prezydenta Busha, który miał być lekiem na całe gospodarcze

zło Ameryki został znacznie zredukowany. Proponowana obniżka podatków

zamiast w ciągu najbliższych 10 lat zmniejszyć obciążenia podatników o ponad

700 mld dolarów zmniejszy je "jedynie" o 350 mld dolarów. Rozczarowanie? W

pewnym sensie, choć cisną się inne myśli. Pamiętamy, że gdy G. Bush miał

Reklama
Reklama

przedstawić swoje propozycje cięć mówiło się właśnie o ok 300 mld dolarów.

Prezydent ku zaskoczeniu większości poszedł dalej i zaproponował 726 mld

dolarów. Można się zastanawiać, czy to działanie nie było celowe, by jednak

wytargować te 300 mld. Senat motywował redukcję prośbą prezydenta o kolejne

środki związane z wojną w Iraku. Zwiększenie wydatków oraz redukcja podatków

niechybnie spowodowałaby zwiększenie się deficytu budżetowego do poziomów

zdecydowanie niebezpiecznych. Mniejsze cięcie podatków nie spodobało się

jednak inwestorom, co było widać po spadku cen tuż po głosowaniu.

Po sesji nie było zbyt ciekawie. AHI praktycznie się nie zmienił. Z

wydarzeń, które mogłyby skupić uwagę była publikacji wyników Red Hat. Wynik

spółki okazał się mniejszy o 1c na akcję od oczekiwań rynku. Red Hat stracił

5% na wartości. Obecnie kontrakty w USA notują niewielkie plusy wobec fair

value.

Wczoraj po raz kolejny mieliśmy odsłonę propozycji MF związanych reformą

finansów publicznych. Tym razem pojawiło się część konkretów związanych z

podatkiem od zysków kapitałowych. Teraz już wiemy, że zdanie "wysokość

stawki będzie się zawierać w przedziale 15-20%, ale z raczej bliżej tej

wyższej wartości" należy po prostu rozumieć, że stawka podatku będzie się

zawierać w przedziale 20-20%. Wprowadzenie podatku jest już chyba pewne i

nie wydaje się niestety, by jakieś głosy sprzeciwu miały to zmienić. Trudna

sytuacja buż nie wzbudzi wielkich emocji. W

sumie nikt nam nie każe inwestować w Polsce.

Otwarcie dzisiejszej sesji powinno dokonać się na poziomie zbliżonym do

wczorajszego zamknięcia. Dziś cierpliwość byków może się wyczerpać. Jeśli

rynek nie ruszy do góry końcówka sesji może być nie przyjemna. W czasie

sesji mamy kilka ciekawych wydarzeń. Można sobie pogadać z MinFinem na

czacie. O 10:00 zapoznamy się z najnowszą wartości wskaźnika Ifo w

Niemczech. RPP najprawdopodobniej obniży stopy o 25 pkt bazowych, ale starym

zwyczajem nie wiadomo kiedy. O 14:30 dynamika zamówień na dobra trwałego

użytku w USA, a o 16:00 ilość sprzedanych nowych domów. Nie musi być więc

marazmowo, choć dla naszego rynku nigdy nie ma warunków, które

uniemożliwiałyby wystąpienie marazmu. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama