Kolejny epizod w wypowiedzi prezydenta, to wyraźne pochwalenie polskiego
oddziału, co jednych oczywiście cieszy, a innych przeraża, bo gdy zaczną się
ataki terrorystyczne (a zaczną się na pewno) to wtedy dumę narodową zastąpi
strach i niepokój. Czy także wśród inwestorów ? Póki nic się nie wydarzy, to
tylko tacy katastrofiści jak ja będą zwracać na to uwagę.
W samej wojnie bez sensacji. "Wojska koalicji czynią postępy", ale póki co
niewiele z tego wynika i tak przynajmniej do końca tygodnia pozostanie. Giną
kolejni Amerykanie i Brytyjczycy, USA wysyła dodatkowych 30k żołnierzy do
Iraku, a oprócz natarcia na wojska Gwardii Republikańskiej, żołnierze znowu
strzelają sami do siebie. Dowództwo piechoty morskiej dostało się pod ogień
własnych moździerzy. Rannych jest 37 marines. Kilku w stanie krytycznym i
dwóch w stanie ciężkim.
W naszej polityce kontynuacja zamieszania. Do wczorajszej sejmowej batalii o
"naszych chłopców" dochodzi jeszcze epizod z wczorajszym zeznawaniem (w
sprawie Rywina) prezydenta przed prokuratorem (samo zeznawanie nie jest aż
tak istotne, jak fakt, że prezydent ma w ogóle o czym zeznawać), oraz
wieczorne głosowanie w sprawie odwołanie ministra Pola, który pozostał na
stanowisku, ale na stanowisku zabrakło jednego z głosujących, za którego
guzik wcisnął któryś z kolegów. Te pojedyncze wydarzenia nie mają wpływu na
giełdy, ale atmosfera w polskiej polityce gęstnieje coraz bardziej i
któregoś dnia, któryś ę bez większych zmian. Jedynie Dax może
odrabiać parę punktów, gdyż kończył sesję akurat w momencie największego
strachu wywołanego plotkami o wspomnianym na początku czerwonym alarmie. U
nas też nie będzie większego odchylenia. Ewentualny pesymizm po USA
wyprzedziło już wczorajsze wyzerowanie bazy. Kluczowy dla rynku okazać się
może na dzisiaj test ostatnich minimów przy 1117 pkt. Poziom ten uznawać
można za linię szyi formacji podwójnego szczytu Kontrakty.gif Jeśli
zejdziemy niżej, to niedźwiedzie mają otwartą drogę do konsolidacji przy
1100 pkt. Indeks też w tych poziomach trzymał się parę dni w konsolidacji,
choć ostatnia korekta zatrzymana została już nad jej poziomem. Indeks.gif
Oczywiście sygnałem do mocnego kupna byłoby wyjście nad ostatnie szczyty,
przy czym musi towarzyszyć temu obrót zdecydowanie większy niż wczoraj, a do
tego rozłożony na więcej niż 1-2 spółki.
Takiego optymistycznego scenariusza dzisiaj raczej nie należy oczekiwać.
Zresztą to samo, jeśli chodzi o apetyt niedźwiedzi, choć tutaj im dłużej nie
możemy pokonać oporów przy 1135 pkt, tym będzie to zwiększało pesymizm.
Jednak na dzisiaj wydaje się, że tak jak USA utkniemy w konsolidacji, choć
dla nas to niestety jej kontynuacja, a nie początek. Pozostaje na razie
wyczekiwanie na wyraźniejsze sygnały do zajmowania pozycji. Warto też
patrzeć na Bux.gif Dopóki ten indeks rośnie, dopóty nasz rynek jest w miarę
bezpieczny. MP