odbija podobnie jak ropa. Tłumaczyć to można przeświadczeniem graczy, że
konflikt nie rozleje się na inne kraje i nie zaszkodzi pokojowi w skali
globalnej. Poza tym nie było do tej pory żadnych ataków terrorystycznych,
czyli nie doszło do destabilizacji w samych USA. Chyba dopiero większy
niepokój z tym związany ponownie może być impulsem do wzrostu cen, a to
przekłada się na konsolidację. Wczoraj osłabł nieco dolar po wypowiedzi MFW,
że przedłużająca się wojna w Iraku może się przełożyć na nastroje wśród
inwestorów, co zdecydowanie zmniejszyłoby potencjał wzrostu globalnej
gospodarki.
Wśród poszczególnych sektorów najbardziej cierpią linie lotnicze. Indeks
tego sektora spadł wczoraj o 3,4% głównie dzięki spadkom AMR (-18%). Tu
trwają targi z administracją Busha na temat pomocy, jaka miałaby być
udzielona liniom lotniczym z budżetu. Pomoc ta (linie zadają 9 mld dolarów)
miałaby pokryć część strat związanych ze spadkiem popytu na usługi lotnicze
w związku z działaniami w Iraku. Bush nie jest skłonny dać więcej niż 3 mld
dolarów. Wczoraj tracił też sektor półprzewodników, któremu przewodził
Broadcom tracący 16% swej poprzedniej wartości. Spółka traci po kolejnej
wymianie zarządu oraz związanej z tym zmniejszeniu rekomendacji wydanej
przez Morgan Satnley.
Po sesji emocji było niewiele. AHI zakończył kwotowanie spadkiem o 0,1%.
Akcje spółkości zbliżone do fair value
(NQ -2,32 SP +1,66).
Co zatem u nas? Po wczorajszej zdecydowanie mocniejszej końcówce na rynku
terminowym można sądzić, że poziom otwarcia nie będzie zbytnio odbiegać od
poprzedniego zamknięcia. Jednak wielkich ruchów na początku sesji bym się
nie spodziewał. Tu trzeba poczekać na kasowy, który odpowie na wątpliwości
związane z jego wczorajszą końcową słabością Indeks.gif Na razie, patrząc na
wykres kontraktów, przebywamy z małym kanaliku i nie jest wykluczone, że
będziemy mieli próbę podejścia do jego górnego ograniczenia. Kwestią otwartą
pozostaje możliwość wyjścia górą. Wszelkie szanse na wzrost pogrzebie
ewentualne wybicie się z kanału dołem Kontrakty.gif Dzień nie będzie obfity
w publikację danych makro: o 14:30 zapoznamy się z dynamiką dochodów i
wydatków gospodarstw domowych w USA, a o 15:45 opublikowana zostanie
ostateczna wartość wskaźnika nastrojów wśród konsumentów liczonego przez
Uniwersytet Michigan. KJ