wyznaczyła dzisiaj dołek na 1092 pkt., ale odbicie było jedynie analogiczne
do indeksu, a więc baza zmniejszona została z +10 do jedynie +3 pkt.
Kontrakty01.gif
Trudno się dziwić takiemu pesymizmowi. Dramat na zachodnich indeksach,
otwarte luki bessy po odbiciu od górnego ograniczenia konsolidacji, oraz
rosnący na spadku obrót na większości spółek. Należy na razie zapomnieć o
wychodzeniu z konsolidacji górą. Najpierw uspokoić muszą się rynki
zachodnie. To jaka będzie ich przyszłość zadecyduje dzisiaj USA. Jeśli po
lukach bessy nie będzie żadnej próby obrony rynku, a obroty do tego wzrosną
na spadku, to jutro prawdopodobnie kontynuujemy marsz w kierunku dołków z
początku marca. Nie sądzę jednak, by były w tej chwili szanse na ich
przebicie. Inwestorzy na zachodzie grać będą pod dobre wiadomości z
wojennego frontu, a nasz region dodatkowo podgrzewają sprawy unijne. Z
prognozą na jutro poczekajmy jednak do końca sesji w USA. MP