Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.04.2003 08:43

Wczorajsza sesja kończyła cały kwartał, a mimo to raczej nie można

powiedzieć, byśmy mieli do czynienia ze "strojeniem okienek" czyli

podciąganiem kursów przez zarządzających w celu pokazania lepszej stopy

zwrotu w raportach kwartalnych. Spadek indeksu Dow.gif o 150 pkt chyba

raczej tym nie jest. Reszta indeksów także się nie popisała Nasdaq.gif

Reklama
Reklama

SP500.gif W serwisach tłumaczenie słabości jest oczywiście jedno - coraz

większe przeświadczenie inwestorów, że wojna nie będzie szybka, a zatem

będzie kosztowna. Myślę jednak, że ciągłe tłumaczenie zachowania rynku tym

samym powodem od kilku dni jest trochę naciągane. O tym, ze wojna będzie

dłuższa wiemy nie od wczoraj. Za przyczynę spadku można natomiast po części

uznać wczorajszą publikację Chicago PMI. Jego wartość (48,4) odbiegała od

Reklama
Reklama

prognoz analityków (50,8) i pokazuje, że na razie nie można mówić o

wychodzeniu z recesji.

Sytuacja na wykresach nie wygląda za różowo. Wczoraj zostały wykreślone luki

bessy Nasdaq.gif SP500.gif które nie dość, że nie zostały zamknięte w

czasie notowań, to jeszcze rynek nie próbował nawet o to zawalczyć. Spadek w

ostatnich minutach sesji niestety nie pozostawia wiele pola dla optymistów.

Reklama
Reklama

Jedyną pociechą jest fakt, że wczorajszy zjazd nie dokonał się przy wielkim

wolumenie, choć pociecha to marna, gdyż to ceny, a nie obrót, wpływają na

wielkość portfeli. Jest jednak nadzieja, że spadek był wynikiem cofnięcia

popytu, a nie poważnego ataku podaży.

Wczorajszym wygranym była spółka AMR, gdzie doszło do porozumienia ze

Reklama
Reklama

związkami zawodowymi w sprawie programu cięcia kosztów, co być może uchroni

przedsiębiorstwo przed bankructwem. Ceny AMR skoczyły wczoraj o 33%. Wśród

składników indeksu DJIA w spadkach przewodziła Altria, po obniżeniu ratingu

długu tej spółki przez Moody"s. Spółka straciła wczoraj 6,8%. Spadała

większość spółek oprócz dwóch: Johnson & Johnson i Procter & Gamble. Jako,

Reklama
Reklama

że sesja pod względem informacji ze spółek nie była zbyt zajmująca, na czoło

wysunęła się wiadomość, że amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i

Giełd (SEC) rozpoczęła dochodzenie wobec Wachovia (-1,3%) w sprawie

przygotowań emisji First Union w latach 1996-2001.

Po sesji nie działo się zbyt wiele. AMR zyskał kolejne 5%. Wskaźnik AHI

Reklama
Reklama

zakończył kwotowanie na -0,08%. Obecnie kontrakty w USA mieszają się w

okolicy zera.

Na naszym rynku ciekawą informacją jest zapewne wczorajsza decyzja

akcjonariuszy Polkomtela, by wypłacić dywidendę z wypracowanego w 2002 roku

zysku. Zastrzyk gotówki otrzymają m.in. główni akcjonariusze czyli KGH i

PKN. Ta wiadomość może nieznacznie pomóc, a to sprawi że otwarcie może być

nieco powyżej wczorajszego zamknięcia. Myślę jednak, że mimo to, przyjdzie

nam ponownie zaliczyć wczorajsze minima, a być może i zejść niżej. Jako, że

w średnim terminie mamy konsolidację teraz trwa ruch do jej dolnego

ograniczenia, a do tego brakuje nam ok 30 pkt.Kontrakty.gif Indeks.gif

Oporami, które teraz należałoby pokonać, by ponownie myśleć o wzrostach są

wczorajsze luki bessy. Sesja może przebiegać spokojnie. Z ciekawszych danych

makro publikowane będą: tuż po otwarciu - dynamika sprzedaży detalicznej w

Polsce, indeksy PMI we Włoszech, Francji, Niemczech i całej strefie euro,

stopa bezrobocia w strefie euro oraz wskaźnik ISM i dynamika wydatków na

inwestycje budowlane w USA, ale z racji przesunięcia czasu dopiero po naszej

sesji (17:00). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama