Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 01.04.2003 16:47

Transakcje na kontraktach przez większość sesji były dzisiaj w odstępach

parominutowych. Rozpiętość 11 pkt. została wyznaczona już w pierwszej

godzinie. A na kasowym obrót na akcjach z WIG20 to tylko 55 mln. Niższe

obroty od 2000 r. notowaliśmy tylko 4 krotnie z czego najmniejsze były w

ostatni piątek i czwartek. To chyba wystarczający opis dzisiejszej sesji.

Reklama
Reklama

Jedynie sam początek sesji przyniósł jakiekolwiek zmiany, gdy od otwarcia

1097 pkt. kontrakty wyskoczyły 10 pkt. wyżej. Niepoprawny optymizm bardzo

szybko zweryfikował rynek kasowy, choć tak naprawdę chyba największy wpływ

miał rynek węgierski i niemiecki. Wraz z zejściem tych indeksów na

wczorajsze zamknięcia u nas rozpoczął się analogiczny spadek. Dalsze prawie

5 godzin to już nużący marazm.

Reklama
Reklama

Rynku nie rozruszała nawet dymisja ministra zdrowia, ale fakt ten był już od

paru dni powszechnie oczekiwany, a zresztą nie jest to stanowisko budzące

jakieś zainteresowanie inwestorów. Oczywiście gdyby miało się to przełożyć

na dalsze polityczne zgrzyty, to reakcja będzie potężna, ale teraz w centrum

zainteresowania jest przedstawiany dzisiaj rządowi (a jutro o 12;00

dziennikarzom) plan Hausnera.

Reklama
Reklama

Na wykresach oczywiście bez zmian i widać, że poziom 1100 pkt. ma sporą

słabość do konsolidacji. W połowie marca to właśnie tutaj utknęliśmy na

kilka sesji. Oporem jest luka bessy i ostatnie szczyt., wsparciem ... tak

naprawdę chyba dopiero dołki z początku marca. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Jednak jak już mówiłem, do formacji technicznych, czy wsparć i oporów

Reklama
Reklama

wewnątrz konsolidacji przywiązuje nieco mniejszą wagę w czasie trwania

trendu bocznego. Zbyt dużo jest fałszywych sygnałów, a zachowanie rynku

wielokrotnie diametralnie zmienia się z dnia na dzień bez ważniejszych

powodów.

Na rynkach zagranicznych też bez sensacji, choć warto zerknąć na mocne

Reklama
Reklama

zachowanie Bux. Najpierw po korekcie szybko poradził sobie z porannym

szczytem, a teraz po zamknięciu luki bessy (dla nas nieszczęśliwie, bo tuż

po naszym zamknięciu) do mocniejszego kupna rzucili się technicy. Jutro

powtarzamy ten ruch u nas ? Nawet nie śmiem teraz coś prognozować, bo z

takiego zachowania rynku (szczególnie biorąc pod uwagę obroty) nic nie można

Reklama
Reklama

wyczytać. Trzeba poczekać na zwiększenie aktywności, a to czy będzie to

jutro, czy dopiero w maju (analogicznie do zeszłego roku), to już zadecydują

rynki zagraniczne (przebieg wojny), lub spekulacyjny kapitał próbujący

podgrzać nasz rynek przed unijnymi referendami i głosowaniami.

Na koniec szczególnie dobra dla polskich inwestorów informacja. NYSE i

Nasdaq uległy prośbom europejskich parkietów i od jutra sesja USA

rozpoczynać będzie się godzinę wcześniej. Obowiązywać to będzie oczywiście

tylko do końca tygodnia, bo w niedzielę amerykanie także przestawiają

zegarki, więc wszystko wraca do starej normy. To powinno nieco rozruszać

nasz rynek w ostatniej godzinie kolejnych sesji MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama