na dalszy ruch w górę, co mogłoby w konsekwencji przynieść przebicie poziomu
1140 pkt.
Trzeci wykres przedstawia znany nam kanał horyzontalny w którym poruszamy
się od dwóch miesięcy Wykres_3.gif Tutaj po odbiciu się od górnego
ograniczenia kursy spadały, ale zostały zatrzymane przez połowę wysokości
kanału. Dziś nastąpiło odbicie. Można przypuszczać, że przyjdzie nam po raz
kolejny przetestować poziom oporu na 1140 pkt. Fakt, że spadki zatrzymały
się w połowie kanału świadczy o pewnej sile rynku - w końcu nie dano
niedźwiedziom zejść niżej - ale nie przesądza o tym, czy opór zostanie
pokonany.
Zrobiło się byczo, a przecież sytuacja nie jest tak znowu jednoznaczna.
Kolejny wykres przedstawia ten sam duży kanał, ale zostały tu zaznaczone
poziomy zniesień ostatniego spadku, który sprowadził nas do połowy kanału
Wykres_4.gif Okazuje się, że dzisiejszy wzrost niczego nie przesądza, gdyż
osiągnięty został raptem poziom 50% ostatniego spadku. Na poziomie ok 1122
pkt. mamy ostatni poziom zniesienia 61,8%. Wyjście nad to zniesienie
uprawdopodobniłoby kolejny test górnego ograniczenia konsolidacji, ale nic
poza tym. Zresztą do testu wcale nie musi dojść.
I wreszcie ostatni wykres. Już tu kilka razy pokazywany Wykres_5.gif Nie
można na razie mówić o rynku byka, jeśli wzrost od 1065 do 1140 pkt to tylko
ruch równy 38,2% wcześniejszego spadku. Nie jest to więc korekta nazbyt
głęboka i kierując się tą przesłanką trudno stwierdzić, ne, co sprawia, że mamy na rynku ruch, że
dochodzi do transakcji. Jaki wniosek ogólny można z tego wyciągnąć? Jak
zagrać? Wariantów jest sporo i tyle samo zachować. Część inwestorów jest już
na długich pozycjach licząc na kanał wzrostowy. Inni wejdą po pokonaniu
poziomu 1126 pkt, a jeszcze inny dopiero po wyjściu cen nad 1140 pkt. Nie da
się ukryć, że ten ostatni wariant wydaje się najprostszy. Skoro mamy
konsolidację, to poczekajmy na wybicie. Jednak nie byłoby wielkim błędem
zaatakować rynek już nad 1126 pkt. Przy czym, ze względu na większe ryzyko
niepowodzenia pozycja powinna być odpowiednio mniejsza. KJ