Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 02.04.2003 18:41

Po dzisiejszej sesji na pewno należy stwierdzić, że poprawiła się sytuacja

byków. Choćby poprzez fakt wzrostu cen i zasilenie "długich" rachunków.

Jednak z zapuszczaniem się w dalej idące wnioski należy być już

ostrożniejszym. Przypomnę tylko, że nadal tkwimy w konsolidacji, która

trzyma nas w swoich szponach już ponad 2 miesiące. Konsolidacja ma swoje

Reklama
Reklama

prawa - kursy w jej granicach oscylują i póki nie doszło do wybicia poza jej

obszar można się spodziewać każdego ruchu.

Da się oczywiście wyrysować kilka interesujących scenariuszy - analiza

techniczna pod tym względem jest dość bogata, a papier (czy raczej

klawiatura) przyjmie wszystko. Zawsze jednak będą one ograniczenie

wiarygodne, gdyż tak naprawdę rządzi konsolidacja. Żeby jednak było ciekawie

Reklama
Reklama

pokaże kilka wersji tego samego wykresu. To też będzie ciekawostka, jak

różne mogą być opinie o zdawałoby się tym samym rysunku.

Pierwszy rysunek przedstawia wykres intra z wykreślonymi trzema liniami

trendu spadkowego Wykres_1.gif Jak widać dwie, bardziej strome, już zostały

pokonane. Niby nic dziwnego, bo przecież mamy konsolidacje i idąc w bok

możemy takich linii przebijać całkiem sporo. Warto jednak zauważyć, że po

Reklama
Reklama

przebiciu linii wcześniejszych rynek wykonywał ruch na tyle silny by wyjść

nad ostatni szczyt poprzedzający punkt wybicia. Implikacje takiego

spostrzeżenia są dość ciekawe. Jeśli w najbliższym czasie uda się bykom

pokonać obecną linię trendu, a stanie się to w przybliżeniu w okolicy 1124

pkt (pamiętamy poziom 1126 pkt?), to można przypuszczać, że ruch ten

Reklama
Reklama

wyniesie ceny nad poziom 1140 pkt. O skutkach wybicia nad 1140 pkt chyba nie

należy przypominać.

Drugi wykres przedstawia kanał wzrostowy Wykres_2.gif Zwykle dość

newralgicznym poziomem w takich kanałach jest ich środek. Może się bowiem

zdarzyć, że rynek w środku kanału zmieni kierunek. Jak widać na rysunku

Reklama
Reklama

zdarzało się to już kilka razy. Obecna sytuacja sprzyja wzrostom, gdyż

odbiliśmy się od dolnego ograniczenia kanału, a więc należałoby się

spodziewać ruchu w kierunku jego górnego ograniczenia. Istnieje

niebezpieczeństwo, że rynek zatrzyma się w połowie kanału. Jutro będą to

okolice 1124-26 pkt. Przejście przez połowę tego kanału dawałoby nadzieję,

Reklama
Reklama

na dalszy ruch w górę, co mogłoby w konsekwencji przynieść przebicie poziomu

1140 pkt.

Trzeci wykres przedstawia znany nam kanał horyzontalny w którym poruszamy

się od dwóch miesięcy Wykres_3.gif Tutaj po odbiciu się od górnego

ograniczenia kursy spadały, ale zostały zatrzymane przez połowę wysokości

kanału. Dziś nastąpiło odbicie. Można przypuszczać, że przyjdzie nam po raz

kolejny przetestować poziom oporu na 1140 pkt. Fakt, że spadki zatrzymały

się w połowie kanału świadczy o pewnej sile rynku - w końcu nie dano

niedźwiedziom zejść niżej - ale nie przesądza o tym, czy opór zostanie

pokonany.

Zrobiło się byczo, a przecież sytuacja nie jest tak znowu jednoznaczna.

Kolejny wykres przedstawia ten sam duży kanał, ale zostały tu zaznaczone

poziomy zniesień ostatniego spadku, który sprowadził nas do połowy kanału

Wykres_4.gif Okazuje się, że dzisiejszy wzrost niczego nie przesądza, gdyż

osiągnięty został raptem poziom 50% ostatniego spadku. Na poziomie ok 1122

pkt. mamy ostatni poziom zniesienia 61,8%. Wyjście nad to zniesienie

uprawdopodobniłoby kolejny test górnego ograniczenia konsolidacji, ale nic

poza tym. Zresztą do testu wcale nie musi dojść.

I wreszcie ostatni wykres. Już tu kilka razy pokazywany Wykres_5.gif Nie

można na razie mówić o rynku byka, jeśli wzrost od 1065 do 1140 pkt to tylko

ruch równy 38,2% wcześniejszego spadku. Nie jest to więc korekta nazbyt

głęboka i kierując się tą przesłanką trudno stwierdzić, ne, co sprawia, że mamy na rynku ruch, że

dochodzi do transakcji. Jaki wniosek ogólny można z tego wyciągnąć? Jak

zagrać? Wariantów jest sporo i tyle samo zachować. Część inwestorów jest już

na długich pozycjach licząc na kanał wzrostowy. Inni wejdą po pokonaniu

poziomu 1126 pkt, a jeszcze inny dopiero po wyjściu cen nad 1140 pkt. Nie da

się ukryć, że ten ostatni wariant wydaje się najprostszy. Skoro mamy

konsolidację, to poczekajmy na wybicie. Jednak nie byłoby wielkim błędem

zaatakować rynek już nad 1126 pkt. Przy czym, ze względu na większe ryzyko

niepowodzenia pozycja powinna być odpowiednio mniejsza. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama