Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.04.2003 08:39

Znowu pojawiły się nadzieje na w miarę szybkie zakończenie wojny, co szybko

objawiło się we wzrostach kursów. Informacje o tym, że pierwsze oddziały już

walczą na przedmieściach Bagdadu tchnęły nowego ducha w Amerykanów. To tylko

pokazuje, jak podatne są w tej chwili umysły inwestorów na tego typu

informacje. Abstrahuje już od tego, że tak faktycznie to nie wiadomo, czy te

Reklama
Reklama

informacje to tylko pewna forma gry psychologicznej, czy rzeczywistość.

Niezależnie od tego, bykom wczoraj urosły skrzydełka, co zamieniło je w

wołowe pegazy. Po mocnym otwarciu w USA nie było chętnych by poważniej

zagrozić kursom Dow.gif Potworzyły się luki hossy Nasdaq.gif SP500.gif W

przypadku Nasdaq"a mamy ładną formację wyspy, której wymowa jest

zdecydowanie bycza.

Reklama
Reklama

Oczywiście optymizm na rynku akcji przełożył się na inne newralgiczne rynki.

Wczoraj traciła na wartości ropa ropa.gif Traciło też złoto zloto.gif Na obu

rynkach mamy dość silną korektę po poprzednich równie silnych wzrostach.

Wydaje się, że spadki mogą być kontynuowane, choć w przypadku złota nie

muszą być one już nazbyt dotkliwe. Mimo wszystko złoto jest tu mniej zależne

od wojny w Iraku niż sama ropa. Wczorajsza poprawa nastrojów odbiła się

Reklama
Reklama

oczywiście na rynku walutowym, gdzie dolar rozpoczął kolejną fazę umacniania

się i odrabiania strat, jakich doznał w wyniku ostatniego mocnego trendu

osłabiającego tą walutę euro_dolar.gif (spadał w stosunku do euro, czyli

euro rosło).

Wracając do sesji na rynku akcji. Wśród komponentów indeksu DJIA tylko dwie

Reklama
Reklama

spółki nie rosły: Johnson & Johnson i AT&T. Obie zawdzięczają to obniżeniem

rekomendacji w stosunku do nich przez analityków. 11 spółek wzrosło o ponad

4%. Wczorajszy wzrost o ponad 2% spółki 3M to tym samym nowy maks z

ostatnich 52 tygodni. Rynkowi nie zaszkodziły słabsze dane makro. Wczoraj

opublikowano dynamikę zamówień w przemyśle. Okazała się ona ujemna, co było

Reklama
Reklama

wprawdzie oczekiwane, ale skala spadku przerosła oczekiwania - zamiast -0,7%

było -1,5%. Jak widać nie miało to żadnego znaczenia dla graczy. Łatwo sobie

wszystko tłumaczyć trwającą wojną, która "i tak się rychło skończy, skoro

nasi chłopcy są już u bram Bagdadu".

Po sesji nie było zbyt dużych wahań, ale co ważne, nie zostało zepsute dobre

Reklama
Reklama

nastawienie na przyszłość. AHI zakończył kwotowania na poziome +0,15%, a

trzeba wiedzieć, że zaczął je od lekkiego spadku. Detalista Bed Bath &

Beyond podał swoje niezłe wyniki, co zaowocowało wzrostem ceny o 2%. Dell

wczoraj potwierdził swoje oczekiwania, co do wielkości sprzedaży i zysków w

I kw tego roku. Obecnie kontrakty w USA notują lekkie minusy względem fair

value. Są one na tyle lekkie, że raczej nie zepsują poważnie efektu

wczorajszego rajdu w ramach regularnej sesji (NQ -4,52 SP -4,08)

A co u nas? Po południe przyniosło kilka ciekawych informacji. Po pierwsze

wydaje się, że zażegnano eskalacji konfliktu między Premierem, a

Prezydentem. Wczorajsze wspólne wystąpienie po długich rozmowach ma być tego

sygnałem. Oczywiście nikt nie jest na tyle naiwny, by sądzić, że rywalizacja

obu panów już się zakończyła. Można jednak sądzić, że kierując się

zbliżającym się referendum zawiesili oni na jakiś czas broń. Kolejne zmiany

w rządzie trudno komentować. Nowi, którzy weszli w ramach ostatnich roszad,

już z rządu wyszli. Jeśli faktycznie zależy rządowi na stabilizacji, to te

zmiany powinny się już skończyć. Ten rok można jakoś przetrzymać. Rok? Tak,

bo drugą ważną informacją jest oświadczenie o przedterminowych wyborach do

Parlamentu. Miały by się one odbyć razem z wyborami do Parlamentu

Europejskiego w czerwcu przyszłego roku. Do Europy wejdziemy z "nowym

rozdaniem". Oby karty nie były znaczone.

Co na dziś? Ots.gif W czasie sesji nie

mamy zbyt wielu wydarzeń. Dziś są zaplanowane wprawdzie posiedzenia zarządów

Banku Anglii i ECB, ale nie należy się spodziewać, by podjęte zostały jakieś

decyzje co do wysokości stóp procentowych. Godzinę później niż zwykle (ze

względu na zmianę czasu) zapoznamy się z cotygodniowym raportem o liczbie

nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama