Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.04.2003 18:14

Mamy wybicie! W końcu, po ponad dwóch miesiącach bujania się w kanale o

wysokości 70 pkt nastąpiło wyjście poza jego obszar. I to wyjście w niezłym

stylu. Wprawdzie pierwsze oznaki przejmowana kontroli nad rynkiem mieliśmy

już w czwartek oraz w piątek, to jednak dzisiejsza sesji nie pozostawia

wątpliwości Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Reklama
Reklama

Już jej początek był mocny. Zaczęliśmy bowiem luką hossy i to o rzadko

spotykanym skoku. Dzisiejsze notowania rozpoczęły się o ponad 20 pkt nad

piątkowe zamknięcie. To był spory cios w niedźwiedzie portfele. Mimo to nie

obserwowało się jakiejś paniki w ich klubie. LOP zamiast spadać był

ustabilizowany - dochodziło po prostu do wymiany stratnych krótkich pozycji

na nowe krótkie. Reszta sesji to już wzrost LOP, czyli ciągłe zwiększanie

Reklama
Reklama

się obozu niedźwiedzi pomimo wzrostu cen. Takie zachowanie LOP wraz z dużym

obrotem dobrze rokuje na przyszłość. Można sądzić, że w imię zasady, że

wzrost tworzy się na strachu otwierania długich pozycji. Walka z trendem

tylko sprawia, że przybiera on na sile. W którym momencie niedźwiedziom

puszczą nerwy.

Sporo osób otwierało krótkie pozycje w przeświadczeniu, że te wzrosty szybko

Reklama
Reklama

się skończą. Nikt nie może być pewien przyszłości. Dotychczasowe przesłanki

każą jednak powątpiewać w scenariusz, że szczyt wzrostu mamy już za sobą. Po

pierwsze, mamy za sobą długą konsolidację, a zwykle ruchy następujące po

takim okresie marazmu są znaczne. Trudno wzrost o 45 pkt (jeśli liczyć, że

górne ograniczenie konsolidacji było na 1135 pkt) nazwać znacznym. Minimum

Reklama
Reklama

jakiego można oczekiwać to wzrost do 1200 pkt, a wynika on z wysokości

konsolidacji. Nie jest jednak wykluczone, że wzrost będzie większy. Inną

przesłanką za ewentualnymi spadkami mają być podobno wykupione wskaźniki

krótkoterminowe. No się im przyjrzyjmy. Proponuję wziąć pod lupę mój

ulubiony CCI. Na wykresie indeksu (bo to w końcu kasowy jest ważniejszym

Reklama
Reklama

rynkiem i to koniunktura na kasowym określa koniunkturę na rynku terminowym)

zaznaczone zostały momenty, gdy CCI osiągał wysokie wartości 200 pkt.

CCI.gif Jak widać w ostatnim czasie było to kilka razy. Teraz z tej grupy

proponuję wyrzucić sytuację, gdy wskaźnik osiągał takie wartości już po

sporym wzroście rynku. Innymi słowy wybieramy sytuacje, podobne do obecnej,

Reklama
Reklama

czyli gdy oscylator jest mocno wykupiony po wcześniejszej choćby

kilkutygodniowej konsolidacji. No i tu mamy sytuacje dość ciekawą. W

ostatnim czasie tylko raz się zdarzyło , że po konsolidacji wybyło wybicie,

które nie było kontynuowane. To oczywiście pamiętny maj ubiegłego roku. W

innych przypadkach, po wybiciu z konsolidacji CCI bardzo szybko osiągał

wysokie wartości, ale ceny nie przestawały rosnąć. Mogły się na chwilę

zatrzymać, ale później i tak notowały kolejne maksima. I to jest moje "po

drugie". Poziom 1200 pkt jest w naszym zasięgu bez większego trudu. Schody

zaczną się później i tu pozostanie nam tylko podnosić poziomy zleceń stop

lub reagować na ewentualne sygnały sprzedaży. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama