Dane makro w ostatnim czasie do dobrych nie należały i z pewnością będą powoli skłaniać inwestorów do bardziej racjonalnej oceny sytuacji. Wojna w Iraku problemów amerykańskiej gospodarki nie rozwiąże. Poza tym już w tym tygodniu rozpoczyna się publikacja raportów kwartalnych za pierwszy kwartał. A te mogą przynieść przykre niespodzianki. Sytuacja techniczna indeksów również do optymizmu nie skłania. Wczorajsze zawrócenie do dołu rozpoczęło się z poziomów lokalnych maksimów sprzed dwóch tygodni. Na wykresach uformowały się zaś czarne świece z górnymi cieniami. Tym samym wczorajsze maksima intraday stały się bardzo poważnymi oporami w krótkim terminie. Oporami, których rynek w najbliższych tygodniach raczej nie pokona.
Słaba końcówka w USA skłoni część inwestorów na naszym rynku do realizacji zysków. Spadek nie powinien być jednak znaczący a obroty zdecydowanie niższe od wczorajszych. Poziom optymizmu wciąż jest wysoki i wczorajsze osłabienie w USA większość inwestorów odbierze jako wypadek przy pracy. Najważniejszym wsparciem na dziś jest górne ograniczenie wczorajszej luki hossy - 1150 pkt. To właśnie na tym poziomie może zakończyć się dzisiejsza korekta a w dalszej części sesji może dojść do lekkiego odbicia. Najważniejszy opór to wczorajsze zamknięcie - 1163 pkt. Pomimo prawdopodobnej poprawy w trakcie dnia sesja powinna zakończyć się niewielkim spadkiem indeksu. Na wykresie może zaś uformować się świeca z niewielkim korpusem i cieniami z obu stron. Jutro może wystąpić podobna świeca, ale z wyraźniejszym dolnym cieniem.
W krótkim terminie potencjał wzrostowy jest już niewielki. Zwyżka prawdopodobnie zakończy się w perspektywie kilku sesji na poziomie około 1180 pkt. Na tej wysokości znajduje się 61,8% zniesienia styczniowej fali spadkowej. Blisko tego poziomu przebiega też obecnie linia półtorarocznego trendu spadkowego - dzisiaj na 1192 pkt.
Kalendarium
wtorek, 8 kwietnia 2003