Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.04.2003 17:38

Spokojnie, to tylko korekta. Tak należałoby podsumować dzisiejszą sesję. Po

wczorajszym skoku o ponad 30 pkt (w stosunku do poprzedniego zamknięcia)

należała się chwila oddechu. Rynek był już nieco rozgrzany, o czym

świadczyły pojawiające się głosy o tym, że już dziś mieliśmy sięgnąć poziomu

1200 pkt. Nie tak szybko. Przypomnijmy, że właśnie 1200 pkt to minimalny

Reklama
Reklama

spodziewany zasięg ruchu, po wybiciu z konsolidacji. Czy mielibyśmy go

wykonać w ciągu dwóch dni? Lepiej nie. Niech wzrost rodzi się powoli. Niech

opiera się na zwątpieniu i strachu przed wejściem w długie pozycje. Wtedy

będzie szansa, że potrwa od dłużej i nie zakończy się już na 1200 pkt.

Wykresy po dzisiejszej sesji nie wyglądają jakoś szczególnie zajmująco

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Korekta przybrała kształt stosunkowo płaski.

Reklama
Reklama

Spadek, z jakim mamy do czynienia jest mały i nie wyrządza bykom zbyt

wielkich szkód. Zważywszy na wielkość poprzedzającego ruchu można się było

spodziewać korekty znacznie większej. To sprawia, że na razie rynek należy

postrzegać jako mocny, ale także to, że jeśli wystąpi pogłębienie spadku to

należy przyjąć ten fakt ze spokojem. Obawy mogą się pojawić dopiero w

sytuacji ewentualnego zamknięcia luki hossy z poniedziałku. Zupełną klęską

Reklama
Reklama

byków byłoby ponowne zejście cen w obręb niedawnej konsolidacji. Wtedy cala

optymistyczna wymowa wybicia ległaby w gruzach i należałoby ponownie się

zastanowić na kolejnymi ruchami.

Na razie jednak nie jest źle. Obroty zdają się potwierdzać korekcyjny

charakter obecnego małego spadku. nawet trudno tu mówić o spadku - mamy

Reklama
Reklama

zatrzymanie wzrostu. Ba, była nawet próba wyjścia powyżej wczorajszego

zamknięcia, ale się nie powiodła. Popyt zdołał podciągnąć ceny dokładnie do

poziomu wczorajszej końcówki. Na więcej nie było już sił, a właściwie ochoty

wśród ewentualnych kupujących. W tym wypadku przeszkadza wspomniana płytkość

spadku. Gracze oczekują na korektę, a tej z prawdziwego zdarzenia tak

Reklama
Reklama

naprawdę jeszcze nie było. Wystarczy spojrzeć na wykres zniesienia.gif Widać

tu wyraźnie, że niezależnie jakiej skali wzrost byśmy nie brali pod uwagę,

ostatni spadek był za mały by sięgnąć choćby 38,2% zniesienia. Czy czekanie

na korektę się opłaci? Ten problem powinien właściwie dotyczyć tylko graczy,

którzy "nie zdążyli na pociąg". Ci, co weszli na rynek w miarę wcześnie nie

Reklama
Reklama

mają obecnie właściwie żadnych przesłanek, by z tego pociągu wysiadać.

Wprawdzie zatrzymaliśmy się na jakiejś stacji, ale wygląda na to, że to

tylko krótkotrwały postój. Ktoś podobno widział konduktora, który

sygnalizował, że zaraz ruszamy dalej. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama