Próby wyprowadzenia rynku na plus kończyły się jednak niepowodzeniem, co z jednej strony zdeprymowało popyt, a z drugiej dało niedźwiedziom pretekst dla wyraźniejszego uaktywnienia i w rezultacie nastroje zaczęły się pogarszać. Najpierw doszło do pokonania ważnego wsparcia na 1165 pkt., a później po krótkiej walce byki oddały kolejną z barier na wysokości 1163 pkt. W końcówce notowań sytuacja lekko się ustabilizowała, ale kurs nie zdołał powrócić ponad powyższe poziomy.

Na wykresie mamy pierwszą czarną świecę od siedmiu dni. Nie nosi ona wprawdzie oznak poważniejszego załamania ostatnich wzrostów, ale jest dość prawdopodobne, iż stanowi wstęp do wyraźniejszej spadkowej korekty. Kluczowa w perspektywie najbliższych sesji pozostaje luka hossy w strefie 1146-1165 pkt. Dopiero jej zamknięcie może zagrozić wyraźnie pozycji byków, zapowiadając możliwość zejścia do linii wyznaczającej krótkoterminową zwyżkę, biegnącej aktualnie na wysokości 1105 pkt. Zachowanie niektórych wskaźników sugeruje, że do testu dolnego poziomu okna może dojść już wkrótce. Najgorzej wyglądają najszybsze oscylatory, z których większość dała sygnały sprzedaży wybijając się z obszarów wykupienia, ale również ROC kierujący się do linii równowagi świadczy o słabnięciu rynku. Zachowanie rynków amerykańskich nie powinno mieć większego wpływu na przebieg dzisiejszych notowań. Pomimo zwyżki na tamtejszych giełdach u nas w pierwszej fazie możliwe jest nawet osłabienie, ale w okolicach dolnej granicy okna, czyli 1146 pkt. można spodziewać się aktywniejszego popytu, który powinien bronić tego wsparcia. Jest dość prawdopodobne, że na zamknięciu sztuka ta się powiedzie.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1154, 1146, 1140

Oporu - 1168, 1174, 1178