To niezdecydowanie wykorzystały niedźwiedzie, które zaraz po otwarciu kasowego zepchnęły kurs do 1153 pkt. Okazała się to jednak mocna bariera popytowa, której pomimo naruszenia w dalszej części sesji nie udało się pokonać. Z drugiej natomiast strony zasięg prób wzrostowych skutecznie wyznaczał poziom 1162 pkt. Pod koniec notowań wydawało się, że byki zdołają się uporać z tym oporem, jednak kurs tylko chwilowo wyszedł powyżej i na zamknięciu powrócił w obręb horyzontu.
Sesja niewiele wnosi więc do obrazu rynku i na jej podstawie trudno poszukiwać wyraźniejszych przesłanek sugerujących kierunek ruchu w najbliższym czasie. Świeca powstała na wykresie bardziej świadczy o niezdecydowaniu, ale należy traktować ją też jako zapowiedź próby obrony kluczowego obecnie wsparcia wyznaczonego przez dolną granicę poniedziałkowej luki hossy w strefie 1146-1165 pkt. Bliskość tej granicy to obecnie najważniejszy argument dla byków, ale zostało ich niezbyt dużo. Coraz więcej przesłanek wskazuje bowiem na słabnięcie rynku i stawia pod znakiem zapytania utrzymanie wsparcia w najbliższych dniach. Jedną z nich jest fakt, iż kurs pozostaje w pobliżu górnej granicy półtoramiesięcznego kanału wzrostowego, do którego powrócił w czwartek. Wcześniejsze wybicie z tego układu należałoby więc traktować jako ruch wyczerpania, a ewentualne zamknięcie luki hossy byłoby zapowiedzią powrotu do dolnej linii która biegnie aktualnie na wysokości ok. 1108 pkt. Jest dość prawdopodobne, że do ataku może dojść już na dzisiejszej sesji, a elementem który może dodatkowo pogorszyć sentyment jest spadek na rynkach amerykańskich pomimo dobrych danych makro. W drugiej połowie możliwa jest jednak lekka poprawa gdyż można oczekiwać, że byki nie oddadzą wsparcia bez większej walki.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1153, 1146, 1140
Oporu - 1162, 1166, 1178