indeksie nad 1130-35 pkt. Indeks01.gif Kontrakty01.gif Skończyliśmy przy
minimach, nad coraz większym obrocie w końcówce sesji.
Zachowanie rynku było dzisiaj fatalne. Byliśmy najsłabszym parkietem i można
się tylko dla ciekawości zastanawiać skąd ta słabość pochodzi. Ja
postawiłbym albo na obawy o dymisję Kołodki, albo na efekt węgierskiego
referendum, które może nie tyle popsuło nastroje, co ich nie poprawiło, a
sporo osób (sam do tego zachęcałem) kupowało w marcu akcje przed głosowaniem
w Parlamencie Europejskim i referendum na Węgrzech. Rozczarowanie
brakiem spekulacyjnego wzrostu może teraz zachęcać do realizacji zysków
(sprzedawania faktów), a
że dopiero dzisiaj wróciliśmy w obręb konsolidacji, to większość tych
referendalnych zakupów jest jeszcze zyskowna i może stąd ta lekkość
sprzedawania na indeksie -1,74% przy niezłych wynikach amerykańskich spółek
i 1% wzrostach w Eurolandzie. Oczywiście może to też spekulacje o
ewentualnej dymisji
Kołodki, ale patrząc obecnie na fatalną końcówkę sesji na Bux (-1,6%) chyba
faktycznie nasza dzisiejsza podaż była związana z węgierskim referendum.
To jednak tylko spekulacje i gdybanie. Fakty są takie, że sesja pozostawiła
bardzo złe wrażenie i jeszcze gorsze sygnały techniczne. Nie ukrywam, że nie
oczekiwałem tak głębokiej korekty, ale też nie jestem skłonny teraz
dramatyzować i pisać o testowaniu tegorocznych dołków. Fundusze emerytalne
mają puste portfele (tylko dwukrotnie zaangażowanie w akcje było niższe) i
jeśli zagranica przeprosi się z naszym rynkiem to równie dobrze możemy być
znowu najsil