Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.04.2003 08:45

Inwestorzy w USA są obecnie bombardowani informacjami ze spółek. Sezon

wyników w pełni. Nie dziwi więc, że tamtejsi gracze są nieco oszołomieni.

Codziennie kilkadziesiąt spółek podaje rezultaty swoich działań w I kw 2003

r. Tak jak różnorodne są same spółki, tak i różnorodne są wyniki. Efektem

tego gradu wiadomości jest dość spokojne zachowanie indeksów rynku akcji

Reklama
Reklama

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Wczorajsza sesja była kolejną, na której

dominowały wyniki spółek i kolejną, na której indeksy nie zmieniły się

nazbyt mocno. Ich wartość wzrosła, ale prawdę mówiąc przewaga byków była

znikoma.

Spośród tego szumu informacyjnego skupia się uwagę na tych spółkach, które

są liderami w swoich branżach i których wyniki, mogą o wiele powiedzieć o

Reklama
Reklama

sytuacji z całych tych branżach. Wczoraj mieliśmy tego modelową sytuację. Po

poniedziałkowych wynikach IBM Merrill Lynch obniżył rekomendację dla

konkurenta tej spółki - Hewlett-Packard. Jutro można się spodziewać

podobnych reakcji w sektorze sprzętu telekomunikacyjnego, gdy swoje wyniki

ogłosi Nokia. Wracając jeszcze do sesji wczorajszej. Ostatnio swoje wyniki

podały tak ważne spółki, jak wspomniany już IBM, General Motors, Johnson &

Reklama
Reklama

Johnson i wiele innych. Sporo z tych wyników było lepszych od oczekiwań.

Dlaczego więc nie ma ogólnej reakcji wielkiej szczęśliwości? Przypomnijmy

sobie okres publikacji wyników poprzednim razem. Tak, obecnie sytuacja się

powtarza. Wyniki są niby lepsze do prognoz, ale przecież patrząc obiektywnie

to trudno się cieszyć ze strat tylko dlatego, że są one mniejsze od

Reklama
Reklama

zaniżonych prognoz. Ostatnio elementem, który sprawiał, że przyszłe wyniki

spółek były niepewne, były przygotowania do wojny i sama wojna w Iraku.

Obecnie wydaje się, że to już mamy za sobą, a mimo to spółki nie ma wiele do

powiedzenia w kwestii swoich przyszłych wyników.

Niepewność ta płynie po prostu z braku możliwości oceny obecnej sytuacji

Reklama
Reklama

gospodarczej. Pamiętamy dobrze, że nawet Fed dał za wygraną i przyznał się

do braku możliwości dokładnego określenia, gdzie obecnie znajduje się

gospodarka USA biorą pod uwagę cykle koniunktury. W przypadku wystąpienia

niepewności zdania zwykle są podzielone. Dane makro raczej nie sugerują, że

mamy do czynienia z przyspieszeniem gospodarczym. Opublikowana wczoraj

Reklama
Reklama

dynamika produkcji przemysłowej pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak

stopień wykorzystania mocy produkcyjnych. Oczywiście wczoraj nie było to tak

ważne, bo przecież była wojna. Chyba z takiego właśnie założenia wyszła

nasza znajoma z Goldman Sachs, Abby Cohen. Co zatem powiedziała? Kto śledzi

z nami jej wypowiedzi niemal od początku bessy, ten bez problemu się

domyśli. Oczywiście, gospodarka USA powoli zaczyna przyspieszać dzięki

zakończeniu wojny w Iraku, czyli zrzuceniu tego ciężaru obaw, jaki spoczywał

na Amerykanach. Na razie nic na to nie wskazuje. Oczywiście wygrana wojna

powinna odbić się na globalnych wskaźnikach nastrojów i ujawnić się

zwiększonym optymizmem, ale będzie to raczej impuls krótkotrwały. Trudno na

tej podstawie stawiać tak śmiałe prognozy. No, ale może tym razem się naszej

przyjaciółce uda? Kiedyś w końcu trafi i wróci w chwale.

W czasie notowań po sesji oczywiście także dominowały wyniki spółek.Wczoraj

przyszła pora na Micrisoft i Intel. Obie spółki podały wyniki nieco lepsze

od prognoz, co zaowocowało wzrostem notowań i zakończeniem kwotowań AHI na

poziomie +1,8% Dawno notowania posesyjne nie odbiegały tak mocno poziomem od

zakończenia regularnej sesji. Microsoft zarobił 26c na akcję, czyli o jeden

cent lepiej niże w ubiegłym roku i o 2c lepiej od prognoz analityków. Także

wielkość sprzedaży były większa niż w ubiegłym roku oraz nieznacznie lepsza

od prognoz. Trrzymują wysoki poziom z zakończenia notowań

posesyjnych (NQ +23.7 SP +12.08).

Przed nami rysuje się więc realna szansa na otwarcie wyższe do wczorajszego

bardzo niskiego zamknięcia. Jest szansa na korektę ostatnich dwóch sesji

wyprzedaży. Problem w tym, że nie chodzi tylko o wysokie otwarcie, ale i o

jego utrzymanie. To już z pewnością będzie trudne. Nastroje na rynku nie są

najlepsze i właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, by kontynuować spadki.

Te jednak w krótkim czasie przybrały znaczącą wielkość nie rysując jakiejś

większej korekty. Kontrakty.gif Indeks.gif Sesję urozmaicą nam dane makro

oraz oczywiście kolejne wyniki spółek. Jeśli chodzi o te pierwsze, to dziś

mamy w planie publikację wskaźnika wzrostu cen towarów konsumpcyjnych (CPI)

oraz dane z rynku nieruchomości - liczbę pozwoleń na budowę oraz znacznie

ważniejsze liczbę noworozpoczętych budów. W czasie naszych notowań swoje

wyniki podadzą: Bank of New York, General Dynamics, Harley-Davidson, J.P.

Morgan Chase & Co, Merrill Lynch, Philip Morris, Reuters Group, The

Coca-Cola Company, Wachovia i wiele innych. Już po zamknięciu sesji w USA

przyjdzie czas na kolejną porcję wyników, m.in. z AMD, Sun Microsystems.

Dziś także opublikuje swoje wyniki Apple i Ford Motor Company. Czeka nas

pracowity dzień. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama