Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.04.2003 08:36

Tylko Nasdaq.gif zakończył wczorajszą sesję na plusie. Nie udało się to

pozostałym dwóm obserwowanym przez nas indeksom - Dow.gif SP500.gif Oba

stratne indeksy zanotowały wczoraj całkiem spore zjazdy licząc od ich

poziomów maksymalnych. Nasdaq.gif także sporo stracił od poziomu

maksymalnego, ale jego otwarcie było wystarczająco wysokie, by uniemożliwić

Reklama
Reklama

zejście na minusy. To z pewnością odciśnie swoje piętno na naszych

notowaniach. Zwłaszcza, że jak później zwrócę uwagę, po sesji nie dokonało

się nic, co mogłoby pocieszyć naszych oraz europejskich inwestorów.

Trwa sezon wyników. Dla większości spółek zachowany jest mniej więcej stały

schemat publikacji wyników. Często zyski i wartość przychodów okazują się

lepsze od prognoz. Jednak nadal spółki nie mają wiele do powiedzenia na

Reklama
Reklama

temat swoich przewidywań, co do przyszłości własnego funkcjonowania. Dodając

do tego fakt, że te pokonane prognozy to wynik ich obniżania w poprzednim

kwartale, obraz mikroekonomiczny nie jest najlepszy. Tak naprawdę wyniki z

reguły nie są najlepsze i to zaczyna być dostrzegane. Pobicie zaniżonych

prognoz nie jest już w tej chwili tak istotne.

Brak pomyślnych prognoz stał się powodem zmian wielu rekomendacji. Wczoraj

Reklama
Reklama

takim jaskrawym przykładem była Coca-Cola. Po opublikowaniu wyników posypały

się kwaśne komentarze. Mark Swartzberg z Legg Mason obniżył rekomendację dla

spółki z "kupuj" na "trzymaj". Przyczyną było przeświadczenie, że dynamika

wielkości obrotów spółki będzie zdecydowanie mniejsza od długoterminowych

prognoz samej spółki, które oscylowały w przedziale 5-6%. Także Marc Cohen z

Reklama
Reklama

Goldman Sachs (czyżby jakieś powiązania z naszą gwiazdą, słynną Abby, która

także jest z Goldmana?) ocenił wyniki Coca-Coli jako słabe. Takie komentarze

nie mogły się odbić na notowaniach spółki. Straciła ona wczoraj na wartości

ponad 6% - najwięcej wśród spółek wchodzących w skład DJIA. To oczywiście

nie jedyna przyczyna silnego spadku tego indeksu. Swoje dołożyły także: 3M

Reklama
Reklama

(-3,5%), SBC Communications (-4,5%), Johnson & Johnson (-2,8%) i Altria

(-2,3%).

Nie martwi tylko mikroekonomia, ale także makroekonomia. Wczoraj podano dane

z rynku nieruchomości. Nie będę się tu powtarzać, jak istotny jest to

obecnie rynek. Ostoja hossy. Dzięki nim PKB USA jeszcze znośna dynamikę.

Reklama
Reklama

Załamanie się tego rynku przyniesie spore skutki negatywne i ujawni

faktyczny wpływ słabych wyników przedsiębiorstw na PKB. Wczoraj opublikowane

dane o nowych budowach mogły ucieszyć, ale tylko chwilowo. W lutym

zanotowano bowiem znaczny spadek liczby nowych budów ze względu na

niesprzyjające warunki atmosferyczne. W marcu więc oczekiwano poprawy. Ta

nastąpiła - nawet większa niż się spodziewano. wszystko byłoby OK, gdyby nie

druga podana wczoraj wielkość - liczba wydanych pozwoleń na budowę. Ta

spadła w stosunku do lutego o 7%. To był główny cios. Nie można przecież

oczekiwać wzrostu liczby budów w następnych okresach, jeśli spada liczba

chętnych na otrzymanie pozwolenia. Zostało to odebrane, jako pierwsze

symptomy przegrzania rynku nieruchomości. Pocieszeniem może być fakt, że

jeszcze nie zanotowano napięć inflacyjnych. Wzrost cen na poziomie

konsumentów nie był tak znaczący, by miał zaniepokoić. Na razie wzrost PPI

nie przekłada się na wzrost CPI. Tracą na tym pośrednicy handlowi i raczej

długo to nie potrwa. Jeśli PPI nadal będzie rósł szybciej od CPI, to w końcu

na tym drugim się to tez odbije. Wzrost inflacji byłby dla rynku

nieruchomości niezwykle niepokojący, gdyż ten żyje z niskich stóp

procentowych. Gdyby te zaczęły rosnąć, jako wynik wzrostu inflacji, skutki

byłyby łatwe do przewidzenia. Nie jest wykluczone, że spadek wydanych

pozwoleń jest waśnie wynikiem wycofywania się mie -0,05%. Sun nie zaskoczył dobrymi

wynikami. Przy lekko spadających przychodach, co było oczekiwane, spółka

odnotowała niewielki zysk (nie było nawet 1c na akcję). Taka wielkość zysku

znajdowała się w dolnym przedziale prognoz. Wyniki podał także Apple. Tu

wspomniany wyżej schemat został zachowany. Wyniki lepsze od oczekiwań, ale

nic pocieszającego na przyszłość. Karą był spadek o 1,2%. I wreszcie AMD.

Konkurent Intela nie zachwycił wynikami podając za przyczynę słaby popyt na

procesory. Spółka straciła 5%. Obecnie kontrakty w USA notują wartości

zbliżone do fair value.

W takiej sytuacji nie będzie niczym zaskakującym, jeśli stwierdzę, że

utrzymanie wczorajszego zamknięcia na dzisiejszej sesji będzie raczej

trudne. Całkiem możliwe, że sesję zaczniemy od spadku i to nawet od nowych

minimów. Pod nami znajduje się linia trendu wzrostowego oraz zniesienie

61,8% wzrostu od dołka dwumiesięcznej konsolidacji do szczytu na 1183 pkt. W

tych okolicach spodziewać się można zwiększonej aktywności popytu.

Kontrakty.gif Indeks.gif Zważywszy, że dzisiejsza sesji jest ostatnią przed

świętami nie należy chyba liczyć na zbyt dużą zmienność w jej trakcie.

Trochę spadku "zrobimy" już na otwarciu, a potem zmienność powinna być mała.

Zważywszy na newralgiczny poziom można się spodziewać walki obu stron rynku.

Jednak powinna ona przebiegać w spokojnej atmosferze. Oczywiście dziś jest

kolejny dzień publikacji wyników. W czasie sesji największym echem może się

odbić południowa publikacja Nokii, a zwłaszcza część dotycząca prognoz rynku

na najbliższe miesiące. Jeśli chodzi o inne spółki, to lista jest oczywiście

bardzo długa, ale będą to m.in. Colgate-Palmolive, Delta Air Lines, Gateway

(po sesji), Pepsico. Jeśli chodzi o dane makro w USA to dziś na mrożące krew

w żyłach wiadomości raczej liczyć nie można. W planie mamy tylko

cotygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.

Już na samym końcu sesji zapoznamy się z polką dynamiką produkcji

przemysłowej (prog. +4,2% r/r). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama