Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 17.04.2003 17:03

Fatalna sesja w Stanach nie mogła przełożyć się na nic innego jak otwarcie

na sporym minusie. Także rynków nie uratowały posesyjne wyniki amerykańskich

spółek. Pierwsza transakcja 1120 pkt. czyli z samego początku luką na nowe

minima. Dotrwaliśmy tak do kasowego gdzie również zeszliśmy na nowe minima

ostatniej fali spadkowej. Tuż po otwarciu 1111,26 pkt. na indeksie, a na

Reklama
Reklama

kontraktach wtedy

1117 pkt. Z tych poziomów to już tylko po parę punktów do linii trendu

wzrostowego (od początku marca) więc zaczął pojawiać się pierwszy popyt.

Podgrzewały go też informacje o kolejnym wzroście wskaźnika Pengab, których

choć na obecnych poziomach ani nie prognozuje mocnego ożywienia ("według

Fitch polski sektor bankowy czeka wymagający rok") ani nie zmniejsza

Reklama
Reklama

przewartościowania banków, to wstrzymał dziś bardzo mocną ostatnio bankową

podaż. Już chwilę po otwarciu rozpoczęliśmy odbicie, zdecydowanie wyraźniej

widoczne na samym indeksie niż kontraktach.

Podczas gdy indeks był już kilka punktów na plusie, kontrakty w żaden sposób

nie mogły zamknąć porannej luki. Nie pomogły nawet zachodnie giełdy, które

znów bardzo mocno rosły. Nas to jednak przesz ostatnie dni zupełnie nie

Reklama
Reklama

rusza i ten wyjątek znowu również dotyczył węgierskiego indeksu. Tutaj

słabość obu tych indeksów była w tym tygodniu porażająca i analogiczne

zachowanie powinno sugerować źródełko podaży. My zamiast rosnąć razem z

zachodem, ruszyliśmy do testowania porannych dołków, a impulsem do tego była

nieco spóźniona reakcja Softbanku na odtajnioną obniżkę rekomendacji przez

Reklama
Reklama

CDM. Przecena ponad 6% kompletnie rozsypała rynek, który dobiły jeszcze

publikowane w Stanach dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla

bezrobotnych. 4 tygodniowa średnia na rekordowym w tym roku poziomie, a

zasiłki 9 tydzień przekraczają "recesyjną" barierę 400k.

O zyskach amerykańskich spółek nie ma co pisać, bo dzisiaj nie było żadnych

Reklama
Reklama

rewelacji i różnic od oczekiwań analityków. Prognozy następnych kwartałów

też nie były przełomowe. Wynik neutralny. Najważniejsza oczywiście była

Nokia i w tym przypadku lepsze zyski popsuła zapowiedź słabego drugiego

kwartału (ale tylko w jedynym z działów, a nie całej gospodarce). Po sporych

wahaniach kurs wyszedł w końcu na plusy

Reklama
Reklama

Na plusy wyszły też na sam koniec sesji nasze kontrakty. Schematyczne

zachowanie z niemal całego tygodnia w końcu uległo załamaniu. Do tej pory na

koniec sesji przebijaliśmy poranne minima i następowała szybka wyprzedaż.

Teraz bardzo duży popyt ustawił się przy dołkach i wciągając naszych

techników do gry udanie wybronił rynek. Techników wciągnęły trze rzeczy.

Pierwsza to bliskość linii trendu wzrostowego od marca, druga to podwójne

dno intraday z wyjściem nad dzisiejsze szczyty, trzecia to naruszenie na

koniec na kontraktach linii trendu spadkowego zapoczątkowanego w ostatnich

tygodniu Kontrakty01.gif Indeks01.gif Do tego dołożyło się rozczarowanie

brakiem tradycyjnej końcowej wyprzedaży na koniec sesji (spadek LOP 1k) i po

bardzo szybkim wzroście zasięg podwójnego dna na kontraktach został

zrealizowany. Teoretycznie indeks dopiero rozpoczął ten ruch. Tutaj jest

mniej emocji i dynamiki. Jeśli ta mała formacja ma zostać dokończona to

czeka nas wzrost we wtorek do 1131 pkt.

Czy oby na pewno ? Technika techniką, ale nie można zapominać, że mamy teraz

4 dni wolnego. Jutro nie ma sesji w USA, ale w poniedziałek jest. Musimy

więc na wtorkowe otwarcie zareagować na wynik dwóch amerykańskich sesji.

Jeśli będziemy mieć spore ruchy, to nie ma wątpliwości, że to to weźmie górę

na naszym rynku, szczególnie (zgodnie z ostatnią tradycją) jeśli będą to

ruchy negatywne. 4 dni to w obecnych "ciekawych" giełdowych czasach bardzo

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama