Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 22.04.2003 17:59

Niewiele ciekawego można po dzisiejszej sesji powiedzieć. Aktywność

uczestników rynku była więcej niż skromna. Można sądzić, że ci, którzy już

pogrywają na innych rynkach skupili się na nich. Przykładem może być

dzisiejsze osłabienie dolara, które zaowocowało sporymi trendami na

walutach. Jakże inaczej wygląda nasz rynek. Jakiekolwiek wejście na rynek,

Reklama
Reklama

choćby tylko intraday zmusza nas do zapłaty 2 pkt prowizji. Porównajmy to z

rozpiętością wahań w czasie sesji wynoszącą dziś 12 pkt. Praktycznie

wyniosła ona jeszcze mniej. Przecież przez większość czasu, jaki mamy na

dokonywanie transakcji, ceny przebywały w okolicy 1130 pkt. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif Jak w takich warunkach pokusić się o otwarcie pozycji i na jaki

zarobek można liczyć?

Reklama
Reklama

Spora grupa inwestorów przedłużyła sobie przerwę świąteczną. Ruchy rynku są

więc mało wiarygodne. Zmianom cen nie będzie towarzyszyć zwiększony wolumen

obrotów. Grozi nam bujanie się w okolicach dzisiejszych notowań i to przez

kilka najbliższych sesji. Chciałbym by było inaczej, ale czego można się

spodziewać, gdy na rynku brakło najaktywniejszych graczy? Nawet analiza jest

utrudniona, gdyż ta powinna się opierać na zachowaniu dużej grupy

Reklama
Reklama

inwestorów, a nie tylko kilku desperatów-pasjonatów. Przywiązanie do rynku

kontraktów na WIG20 kosztuje coraz więcej. Niestety wnioski nie są

wyciągane. Giełda, miast iść na rękę inwestorom i choćby ustosunkować się do

ich postulatów, wprowadza protezy w stylu nowej dogrywki. Czy naprawdę

zarząd giełdy liczy, że dzięki temu wzrośnie aktywność? Czy nie lepiej

Reklama
Reklama

popracować nad tym by zależność prowizja/zmienność była jak

najkorzystniejsza dla graczy? Dlaczego forex przyciąga inwestorów?

Najpoważniejszym argumentem jest właśnie wspomniana zależność. Dziś

zmienność na parze euro/dolar wyniosła 150 pipsów. Koszt transakcji w obie

strony do maksymalnie 8 pipsów, a z łatwością można znaleźć brokerów

Reklama
Reklama

forexowych, którzy oferują swoje usługi po niższych kosztach. Relacja jest

chyba czytelna. Kiedyś i na kontraktach na WIG20 zmienność na sesji dawała

choćby potencjalną możliwość zarobku. Teraz i tego potencjału już nie ma.

Czy zamiast wprowadzenia dogrywki nie lepiej zastanowić się, nad

zwiększeniem wartości kontraktu i zmniejszeniem kroku notowań? Panowie,

Reklama
Reklama

ostatnimi czasy nie macie się czym pochwalić. Głównymi winowajcami są nasze

instytucjonalne "stabilizatory". Tak ustabilizowały nasz rynek, że

daytraderzy nie mają już właściwie czego szukać. Bez daytraderów płynność

spadnie jeszcze bardziej i pogłębi tylko obecną tendencję. Czas na

konstruktywne decyzje jest już najwyższy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama