Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 23.04.2003 08:54

Rynek amerykański nie czeka z ostatnią falą wzrostów do zakończenia wyników.

Już wczoraj indeksy zanotowały poziomy najwyższe od początku roku i

kontynuują swój marsz pod grudniowe minima. Zachowanie rynku na wczorajszej

sesji było świetne. Jedyne co można zarzucić to fakt, że tak naprawdę

głównym motorem zwyżek były plotki o złapaniu Husajna i .... prostacie

Reklama
Reklama

Greenspana. Jeśli chodzi o Husajna to nie trzeba przypominać, że tak samo

jak już ginął na wojnie 7 czy 8 razy, tak samo będzie zatrzymywany. Co do

Greenspana, to pomimo kłopotów zdrowotnych Bush poparł jego kandydaturę na

następną kadencję szefa FED, nawet pomimo ostatniej krytyki prezydenckiego

programu stymulacyjnego i przecież jakby nie patrzeć dość mocnej krytyki

szefa FED (dopuszczenie do bańki spekulacyjnej, bolesna recesja etc.). Wall

Reklama
Reklama

Street ma jednak ogromne zaufanie do tego człowieka, a chyba najbardziej

ceni sobie stabilność. Informacja więc także pomagała.

Pomagały też oczywiście wyniki spółek (których wymienianie celowo pominę),

gdzie spodziewano się kompletnego dramatu, a wcale nie wygląda to tak źle.

Mniej tutaj mowa o fakcie samych cyferek za poprzedni kwartał, ale też o

sposobie ich uzyskania (oczywiście gorzej jeśli mamy cięcie kosztów, czy

Reklama
Reklama

nadwyczajne transakcje) i prognozach na kolejnye kwartały. Jeśli spojrzymy

na same cyferki, to 40% firm z S&P500 podało swoje wyniki, które średnio

wzrosły o 9,2%, podczas gdy oczekiwano nieznacznie większego wzrostu.

Oczekiwań więc wyraźnie nie przekroczono (jak usilnie usiłują wmówić

niektóre media), ale struktura przychodów i prognozy są zadowalające.

Reklama
Reklama

Dzisiaj oczywiście kontynuacja publikacji (Lucent, AOL, Qualcomm, Boeing,

AT&T ...)

Sam przebieg sesji w USA był wprost świetny, a dla nas nieco pechowy. Tuż po

naszym zamknięciu zaczął się dynamiczny rajd na nowe szczyty i trwał

systematycznie do końca sesji. Oprócz wspomnianych informacji dołożyła się

Reklama
Reklama

do tego technika, gdzie SP500.gif i Nasdaq.gif pokonały swoje ostatnie

szczyty dodając bykom argumentów do kupna. Dow.gif jeszcze pod oporem.

Patrząc na wykresy liniowe także tutaj mamy mały przełom. Nasdaq_liniowy.gif

wprawdzie zrobił to już w zeszłym tygodniu, ale S&P500 (czytaj szeroki

rynek) dopiero teraz wyszedł nad 200 sesyjną średnią. Wagę tego oporu

Reklama
Reklama

(szczególnie w USA) pokazuje sam wykres. Tak więc wszystko sprzyjało bykom,

nawet obroty. W poświąteczny poniedziałek było mizernie, ale wczoraj

większość inwestorów wróciła już do gry i nie dość, że dość licznie, to

jeszcze z portfelami pełnymi gotówki. Euforia, hossa ? Absolutnie nie. Od

dłuższego czasu powtarzam, że celem są grudniowe szczyty i tam należy

pozbywać się optymizmu, niezależnie jak wielka hossa czekać nas będzie ... w

mediach. Oczywiście im rynek dłużej rośnie, im trend jest wyraźniejszy, tym

trudniej grać przeciwko niemu, ale także im indeksy wyżej, tym ciężej

jakkolwiek uzasadniać te poziomy. Póki co jest jeszcze 3-4 tygodnie okienka

do wzrostów i wymarzonym scenariuszem byłby właśnie atak na grudniowe

szczyty w tym okresie.

Po sesji Ebay podał 36 c zysku na akcje, czyli 5 centów powyżej oczekiwań

analityków. Po sesji 3% do góry. Amgen w górnej granicy oczekiwań (po sesji

+1,6%) , PeopleSoft zgodnie z prognozami ale słabe prognozy (-1,81%). AHI po

sesji pokazywało wzrost +0,19%. ale obecnie kontrakty w okolicach

wczorajszego zamknięcia i dla Eurolandu nie ma to większego znaczenia.

Większy wpływ będzie mieć sam przebieg wczorajszej sesji, gdyż nawet po

20:00 indeksy w USA dalej rosły kończąc na maksach. Najbardziej interesujący

nas Dax dorzucić może na otwarcie około 30 pkt. i warto także tutaj

podkreślić zrobione tutaj wczoraj nowe maksy. Dax.gif Patrząc w nieco

dłuższya korekta, lub nawet

powrót do głębszych spadków ? Patrząc na ostatnie tygodnie można mieć

wątpliwości, czy korelacja z zachodnimi parkietami nie wyparowała z naszego

rynku wraz z coraz liczniejszą grupą dezerterów (wśród indywidualnych

inwestorów). Na wspomnianych wyżej indeksach niemal wszędzie nowe maksy, u

nas kotłujemy się niemal na jednym poziomie. Akurat w ostatnich dniach

podobną słabość prezentuje BUX.gif ale tutaj fala wzrostowa była nieco

większa i indeks dyskontując UE swoje już zrobił. Przy okazji warto zerknąć,

jak silnie bronione jest wsparcie i jeśli nie pęknie na najbliższych sesjach

to indeks ponownie atakować może ostatnie szczyty. (Bux)

Co u nas, co na dzisiaj ? Istotnych danych makro dzisiaj brak, a w centrum

zainteresowania będzie jedynie Beżowa Księga - comiesięczny raport o stanie

amerykańskiej gospodarki. Choć indeksy po sporych wzrostach, to można

oczekiwać byczej pomocy z tej strony. Choć gospodarka oceniona zostanie nie

najlepiej (gdyby nie dyplomacja, napisałbym że źle), to inwestorzy raczej

skoncentrują się na ustąpieniu czynnika zagrożenia - wojny w Iraku. Do tej

pory to "napięcie geopolityczne" powstrzymywało gospodarkę przed dynamicznym

rozwojem. Teraz Greenspan może rysować przyszłość w nieco jaśniejszych

kolorach. Przy dobrej atmosferze to wystarczy do kolejnego wzrostu.

Podkreślam jednak, że to nie dane makro które można dokładnie prognozować.

Tutaj można prognozować co powie Greenspan, ale liczy się nastrój w jakim to

powie, ton głosu i sposób mówienia. Od tego zależy reakcja inwestorów. Warto

też zwrócić uwagę na toczące się już rozmowy między USA, Koreą Północną i

Chinami na temat północnokoreańskiego programu nuklearnego. To pierwsze

takie spotkanie i samo to jest informacją bardzo pozytywną, ale gdyby

rozmowy zostały zerwane lub skończyły się jakąś poważną różnicą zdań, to

może to wywołać korektę.

Co więc na naszym rynku ? Nuda - tak samo jak większości ostatnich sesji.

Ostatni tydzień był skrócony, ten także, zaraz majowy weekend. W takich

warunkach na naszym rynku aktywność jest znikoma, a mało który fundusz

podejmuje strategiczne decyzje, których realizacja zajmuje kilka/kilkanaście

sesji (bo taka u nas płynność). Do tego jeszcze im mniejsze płynność, tym

przemodelowanie portfela bardziej wpływa na rynek i staje się

kosztowniejsze. Większość funduszy te świąteczne tygodnie chce po prostu

przeczekać i nie zanosi się na żadne sensacje na najbliższych sesjach.

Oczywiście wczorajsza sesja w Stanach przeniesienie nas już na otwarcie na

wyższe poziomy, ale jeśli nie pójdą za tym wyraźnie zwiększone obroty, to

będzie to po prostu stabilizacja piętro wyżej Indeks.gif Kontrakty.gif Co

może popsuć dzisiejszy wzrost ? W środę rano Sejm zdecyduje o tym, czy na

rozpoczynającym się posiedzeniu zająć się projektem uchwały Prawa i

Sprawiedliwości wzywającej premiera Leszka Millera do dymisji. Patrząc na

ostatnie sondaże możliwe, że nawet część SLD będzie dążyć do zmiany

premiera. To mocno popsułoby i tak słabe nastroje. Jeśli mam coś polecać, to

na razie mogę powtórzyć jedynie, żeby jeszcze odpuścić sobie nasz rynek i

poczekać gdy skończy się świąteczny okres. Jeśli mam coś prognozować, to

prędzej wzrosty do referendum. (na deser EURODOLAR.gif ) MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama