Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.04.2003 18:36

Dzisiejsza sesja to pogłębienie korekty ostatnich spadków, rozpoczętej już w

czwartek. Wczorajsza sesja była przystankiem, a dziś popyt ponownie

zaatakował. Atak był przeprowadzony w dość efektowny sposób, bo już na

początku sesji przewagę przejęli właściciele długich pozycji lub ci, którzy

chcieli je posiadać. Efektem była wyrysowana luka hossy. Skąd taki przypływ

Reklama
Reklama

optymizmu? W dużej mierze było to wynikiem dobrej sesji w USA, która

pozostawiła dobre na stroje, a te nie zostały popsute przez tamtejsze

notowania posesyjne. Europa miała co nadganiać.

Dobry początek sesji to nie wszystko. Ważne jest też to, że po tym wyskoku

poziomy cen zostały utrzymane, a podaż nie zalała rynku. Ci, którzy chcieli

sprzedać zrobili to z łatwością, gdyż chętnych do kupna było wystarczająco

Reklama
Reklama

wielu. Po kilku godzinach wahania ceny skoczyły wyżej, by dojść do poziomu

1149 pkt. To już można uznać za sukces byków. Udało im się sięgnąć poziomu

połowy ostatnich spadków. Po przebiegu notowań w dalszej części sesji można

się domyślać, że na razie to jest wszystko na co stać popyt w tej chwili

zniesienie.gif Końcowy wzrost niczego tu nie zmienia. Do takich zagrań

powinniśmy być już przyzwyczajeni. Obecnie można zakładać, że szczyt korekty

Reklama
Reklama

spadków mamy już za sobą i teraz przyjdzie nam powoli tracić na wartości.

Tym samym zbliżymy się do linii trendu wzrostowego. Jej ponowny test jest

obecnie najważniejszy, gdyż pomoże określić, co faktycznie się dzieje z

rynkiem. Ostatni tydzień wypadł fatalnie i jeśli linia się nie utrzyma to na

rynek powróci niedźwiedź na dobre. Teraz jest jeszcze szansa, że byki się

Reklama
Reklama

wybronią.

Najbardziej optymistycznym scenariuszem jest wzrost bez ponownego testu

linii trendu. Obecnie wydaje mi się on mało realny, ale naturalnie wcale nie

niemożliwy. Niczego jako pewnik brać przecież nie można. Dlaczego wydaje mi

się on mało realny? Wszyscy pamiętają przebieg sesji w poprzednim tygodniu.

Reklama
Reklama

Raczej trudno oczekiwać, że nastroje wśród inwestorów zmienią się radykalnie

o 180 stopni. To się oczywiście zdarza (tak było pod koniec marca, gdy

odbijaliśmy się od naszej linii trendu wzrostowego), ale nie jest regułą.

Zwykle rynek musi się choćby na chwilę zatrzymać, by zmienić nastawienie.

Sygnałem, że sytuacja może się powtórzyć i ruszymy z kopyta w górę będzie

Reklama
Reklama

pokonanie poziomu 1150 pkt. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Przyznam, że

takiemu scenariuszowi sprzyja niewiadoma, jaką jest jutrzejsza decyzja RPP,

co do wysokości stóp. Ewentualna obniżka może pomóc w przełamaniu oporu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama