Najlepsze nastroje panowały do południa. Po otwarciu z luką hossy przez pierwszą godzinę zapanowało wprawdzie wahanie, ale zmotywowany dobrym początkiem na kasowym popyt przejął inicjatywę i ruszył do ataku na jedną z istotniejszych barier podażowych w przedziale 1142-1146 pkt. W trakcie dnia udało się ją wprawdzie kilkakrotnie przełamać, jednak za każdym razem naruszenie kończyło się aktywniejszą reakcją podaży. Druga połowa notowań była już słabsza, choć z drugiej strony popyt nie cofał się zbyt głęboko broniąc się skutecznie w okolicach 1139 pkt. Z tego rejonu wyszło w końcówce kolejne wzrostowe odbicie, ale i tym razem powyższy opór okazał się dziś zbyt mocny i ostatecznie dzień kończyliśmy poniżej.

Pozytywne wrażenie jakie robi biała świeca przy zwiększonych obrotach, a zwłaszcza otwarta luka hossy w przedziale 1134-1137 pkt. zmniejsza fakt, że byki nie zdołały się uporać ze wspomnianym oporem w strefie 1142-1146 pkt. Wyznaczają go 38.2% zniesienia ostatnich spadków oraz dolna granica zamkniętego okna hossy z 7 kwietnia i dopiero po ich przełamaniu w cenach zamknięcia można będzie myśleć o dalszej poprawie. Przy obecnych poziomach kursu kolejne testy są wprawdzie możliwe, za czym przemawia chociażby zachowanie najszybszych wskaźników (sygnał kupna dał ostatnio Stochastic, a CCI i %R wyhamowały spadki), ale nie jest to wystarczający argument by przesądzać pozytywny wynik testu. Wystarczy bowiem spojrzeć choćby na ROC, który nie potwierdza wzrostów by nabrać wątpliwości co do potencjału byków. W tej sytuacji ciągle aktualny pozostaje więc scenariusz zakładający, że w najbliższych dniach kontrakty nadal pozostaną w horyzoncie wyznaczonym z góry przez powyższy opór, zaś z dołu przez poziom 1117 pkt., gdzie mamy dno ostatnich spadków oraz linię trendu wzrostowego z początku marca. Można oczekiwać, że także na dzisiejszej sesji podaż będzie aktywna w obrębie oporu, ale z drugiej strony wczorajsza luka nie powinna zostać zamknięta.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1139, 1137, 1134

Oporu - 1146, 1151, 1158