Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.04.2003 08:47

Korekta w Stanach póki co bardzo spokojna. Już po dwóch godzinach rynek

rozpoczął wspinaczkę, by na Nasdaq w końcówce nawet na chwilę wyjść na plus.

Zamknięcia jednak już 0,6-0,9% na minusie ale przy skali ostatniego wzrostu

tylko taka korekta świadczyłaby o nad wyraz silnym rynku. Biorąc pod uwagę,

że tuż wyżej dość mocne opory, to ciężko będzie uniknąć dalszej realizacji

Reklama
Reklama

zysków. Proszę spojrzeć na wykresy. Ze względu na ostatnie wzrosty

wczorajszego spadku niemal nie widać Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Na dwóch

ostatnich indeksach najbliższymi wsparciami pozostają minima z początku

kwietnia.

Nie wiem czy jest sens pisać o powodach tej korekty. Główna to przesłanka

techniczna, ale serwisy/media oczywiście niemal nigdy o tym nie mówią i

Reklama
Reklama

koncentrują się na wydarzeniach wokół rynku. Zobaczmy więc: SARS - wirus

dalej nieopanowany i ciągnie na dno azjatyckie gospodarki i firmy z nimi

powiązane. Kłopot znany nie od wczoraj. Podobnie jak skala zwolnień co

wczoraj pokazały dane o zasiłkach. Tutaj ich tygodniową dużą zmienność

zignorowano, a uznano że to mniej wiarygodne są dane o dobrych zamówieniach

na dobra trwałego użytku. Jakby rynek nie był wyprzedany, to bezrobocie

Reklama
Reklama

uznałoby za zdyskontowano i brak niespodzianki, a optymizm przyniosłyby

zaskakujące drugie dane (tak naprawdę istotniejsze). Wyniki spółek ? Część

przecież podała dobre wyniki, a kursy na sesji wzrosły choćby SBC, Nortel.

Szeroki rynek wolał naśladować dzisiaj wszystkie złe informacje, a główny

powód to techniczne opory.

Reklama
Reklama

Bym zapomniał - powodem spadku było oczywiście też posiedzenie OPEC, który

obniżył faktyczne dostawy ropy na rynek, .... ale podwyższył limity

oficjalnego wydobycia. Generalnie po prostu zalegalizował "szarą strefę".

Zła informacja ? Zapytajmy rynek ropy ROPA.gif wracający na ostatnie minima.

Po sesji Amazon podał wyniki. 10 centów na akcje przy prognozach 4 centy, a

Reklama
Reklama

do tego podniósł nieco prognozę sprzedaży na ten rok. W handlu posesyjnym

byłą to najaktywniej handlowana spółka i zakończyła wzrostem 13%. Indeks AHI

+0,17% ale teraz z rana kontrakty już na małych minusach, co dla Eurolandu

oznaczać będzie otwarcie zbliżone (raczej na plus) do wczorajszego

zamknięcia.

Reklama
Reklama

Później sesję powinny ustawić dane makro, choć oczywiście dopiero po

południu co u nas znowu może skończyć się jakimś marazmem, bo reszta rynków

będzie właśnie czekać na te publikacje. O 14:30 podany zostanie wstępny PKB

za I kw. Oczekuje się wzrostu 2,3% co oczywiście w żaden sposób nie oddaje

prawdziwej kondycji gospodarki, czy giełdowych firm. Reakcja na te dane bywa

bardzo różna i zależna głównie od komentarzy głównych

analityków/ekonomistów. Dane są bowiem z kategorii "starych" a do tego to

dopiero wstępny odczyt, który będzie dwa razy poprawiany i uwzględnia

dopiero początek I kwartału. Ma się to nijak do obecnych warunków i reakcja

może być tylko emocjonalna. Gdyby było bardzo duże odchylenie do dołu (nie

sądzę), to prawdopodobnie po pierwszej panice powróci motyw obniżki stóp co

paradoksalnie może rynkowi pomóc mocniej niż dane dużo lepsze od prognoz.

Ale to tylko, gdyby dane były dramatyczni słabe. O 15:45 czeka nas

publikacja indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan za kwiecień. To już dane

wagi ciężkiej. Interpretacja jest dość prosta. Prognoza 85 i nawet

najmniejsze odchylenie może wpłynąć na rynek. Na deser jeszcze dane oglądane

ostatnio z dreszczykiem emocji spowodowanym prawdopodobnym końcem hossy na

rynku nieruchomości. O 16:00 sprzedaż nowych i istniejących domów. Prognoza

odpowiednio wzrost w marcu 6% i spadek 2%.

U nas wiadomością dnia będzie coś, co kontraktów niemal nie interesuje, choć

ze względu na starą miłość poprawić może nto może być dla techników znaczący

Kontrakty.gif Indeks.gif Rynek jednak jest ogólnie dramatycznie słaby i

przed majowym weekendem wyraźnie pozbawiony popytu od dużych funduszy. Te

wrócą zapewne dopiero w maju, chyba że sprawa Elektrimu ponownie wywoła

zainteresowanie naszym bagienkiem. Wątpię, ale trzeba patrzeć na obroty i

wielkość zleceń. Nasz rynek ma spore zaległości (już nawet do Bux) i jeśli

pokaże się większy popyt na rynku to wzrost może być bardzo dynamiczny. Póki

co nie widać było nawet pierwszych jaskółek kupna, więc nie liczyłbym w tej

chwili na to, a już na pewno pod to nie grał. W takich wypadkach można

jedynie zareagować na szybki zryw rynku. Jeśli zaś chodzi o potencjał

spadku, to choć rynek zachowuje się dramatycznie słabo i zapewne złamiemy

prędzej czy później linie trendu, to przed unijnym referendum i przy takich

rynkach zachodnich nie liczyłbym na większe przeceny. Technicy powiedzą, że

skoro pęka linia trendu to spadki będą bardzo głębokie. Tyle tylko, że od

końca stycznie tkwiliśmy w horyzoncie i poza kwietniowym wyskokiem dalej

jesteśmy w jego obrębie. Tutaj fałszywych sygnałów i przebijania linii

trendu nawet nie da się policzyć. Podsumowując jednym zdaniem - Szansą dla

byków jest dzisiaj pozytywny wpływ Elektrimu który uaktywni fundusze także

na innych spółkach, zaś nadzieja niedźwiedzi to techniczna porażka linii

trendu, która wraz z ostatnią słabością mocno wystraszy rynek. Ja bym

stawiał na mały plus na zamknięcie MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama