Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 28.04.2003 16:11

Sesję rozpoczęliśmy spadkiem, co głównie zawdzięczamy fatalnej sesji w

Stanach. Z minusów uciekliśmy jednak już tuż po 10:00, gdy rynki zachodnie

zaczęły mocno rosnąć, a nasz indeks na dość dużym obrocie ruszył do góry.

Zacznijmy od tego pierwszego - rynków Eurolandu. Tutaj impuls wzrostowy dała

publikacja

Reklama
Reklama

niemieckiego indeksu Ifo, ale powodem nie były dobre dane, ale sam fakt, że

mamy je za sobą. Zgodnie z tradycją ostatnich miesięcy (podobnie jak ZEW)

dane zostały zignorowane i ruch był zupełnie odwrotny od tego, który

logicznie powinien wynikać z publikacji (86,6 wobec prognoz 88,6).

Inwestorzy wstrzymywali się do danych z transakcjami, a gdy wszystko już

było jasne (i nie dramatyczne - a jeśli nawet już, to ECB obniży stopy)

Reklama
Reklama

rozpoczęło się łapanie dołka na wyprzedanym rynku, co szczególnie na

Dax01.gif uzasadnione było dość istotnym wsparciem. Jak się okazało także

skutecznym.

U nas ten początkowy wzrost zainicjowała właśnie zagranica, a jego drugą

część zawdzięczamy dużym obrotom, które po pierwszym kwadransie osiągnęły 18

mln, a po drugim 24 mln, przy w miarę równym rozkładzie aktywności na

Reklama
Reklama

poszczególne spółki. W poniedziałek, po mało aktywnym tygodniu i w

świątecznym tygodniu ... to bardzo dużo. Przez pierwsze 30 minut sesji takie

obroty ostatni raz były 7 kwietnia (po luce i wyjściu z konsolidacji)

To wyraźnie rynkowi pomogło, ale tak jak drzewa nie rosną do nieba, tak

dramatycznie słaby rynek nie może nagle bez przełomowych wiadomości zrobić

Reklama
Reklama

nagle zwrotu i dynamicznie rosnąć. Już przy 1120 pkt. na indeksie i 14

pkt. wyżej na kontraktach pokazała się pierwsza podaż, która na całą dalszą

część

sesji wpędziła nas w nieco nudną konsolidację.

Późniejsze lekkie ożywienie zapewniły jeszcze nieco lepsze wyniki

Reklama
Reklama

amerykańskich spółek (Proceter&Gamble, McDonald"s) i podgrzewanie rynku pod

dane makro. Te jednak nie

pozwoliły na kontynuację wzrostu, gdyż wydatki w marcu okazały się nieco

mniejsze od prognoz, a więc nie ma co liczyć na znaczące rewizje PKB z

pierwszego kwartału. Wpływ danych na rynek znikomy, ale bykom nie pomogły, a

Reklama
Reklama

nasz rynek bez pomocy zagranicy przed majowym weekendem nie jest w stanie

cokolwiek zrobić.

Ogólnie sesja potwierdziła to, o czym piszę od, niestety 3 tygodni. Trwamy w

konsolidacji, a zachowanie rynku może zmieniać się praktycznie z dnia na

dzień i nie ma znaczenia, czy wybijamy się akurat górą z konsolidacji, czy

rynek jest wręcz dramatycznie słaby. Niska płynność i brak kierunku

umożliwiają paroma większymi zleceniami mocniej ruszyć rynkiem. Sesja

remisowa (bo mocne obroty na początku skończyły się ledwo co przekroczeniem

100 mln na koniec sesji), a na najbliższe dni jesteśmy uzależnieni głównie

od zachowania amerykańskiego rynku. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama