Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.04.2003 08:55

Na czołówkach wszystkich serwisów jest tylko jedno - wskaźnik zaufania

konsumentów. Fakt faktem, że taka zmiana zdarza się raz na 12 lat (ostatni

taki skok po wygranej pierwszej wojnie w Zatoce), ale nie jest to chyba aż

takie zaskoczenie i niespodzianka jak niektóre media podkreślają. Jasne

było, że po (takiej) wojnie wskaźnik bardzo mocno wzrośnie i tylko

Reklama
Reklama

dyskusyjną sprawą pozostawała skala i dynamika tego wzrostu. Tuż po

publikacji indeksy bardzo mocno wyskoczyły do góry, ale nie było żadnej

euforii. Powiem szczerze, że chyba nawet lepiej, bo zapewne taki euforyczny

wzrost, niezależnie od wyraźnej poprawy sytuacji technicznej (kreski)

doprowadziłby rynek do ogromnego wykupienia i zapewne nieco dłuższej przerwy

we wzrostach, a nawet możliwe, że już ich zakończeniu. Poczekajmy do

Reklama
Reklama

maja.... Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Po szybkim wyskoku i równie dynamicznym spadku można było się obawiać, że

wzrosty zakończone zostaną w mój ulubiony sposób - czyli naruszeniem oporu,

"wciągnięciem leszczy do gry", po czym zamknięciem sesji na minusach tworząc

na dziennych wykresach formację spadającej gwiazdy. Los kolejnych sesji

byłby przesądzony. Końcówka jednak wyraźnie przekreśliła taki scenariusz,

Reklama
Reklama

pokazując że pomimo już obecnego sporego wykupienia rynek jest dalej silny.

Z wykresów warto zatrzymać się przy szerokim rynku S&P500. Wspominałem w

Weekendowej o możliwych formacjach i choć na tym wykresie klin zwyżkujący

zdecydowanie swoją pesymistyczną wymową kłóci się z trójkątem zwyżkującym na

Dow Jones (zapowiadający wzrosty), to jednak, po pierwsze DJ jeszcze nie

Reklama
Reklama

przebił oporu Dow.gif, a po drugie osobiście pomimo wyraźnego trendu

wzrostowego bardziej skłonny byłby do postawienia na tą pesymistyczną

formację SP500_klin.gif Różnie można ten klin rysować i wykres bardzo

subiektywny. Równie dobrze górną krawędź można pociągnąć od lutego i mamy

wtedy potencjał wzrostu nawet nieco powyżej grudniowych szczytów. Oczywiście

Reklama
Reklama

póki co to tylko tak do przemyślenia, bo szczególnie w USA pomyłka przy

łapaniu szczytu/dołka z reguły drogo kosztuje. Lepiej "jechać z trendem" i

poczekać na sygnały jego zakończenia. Takim byłaby wczorajsza spadająca

gwiazda, lub

wybicie dołem z pokazanego klina. Ani jednego ani drugiego jeszcze nie

Reklama
Reklama

mieliśmy

Trzeba napisać o jeszcze jednym. Było trochę nadziei, że ostatnie słabe dane

makro mogą przełożyć się na obniżkę stóp. Po wczorajszym wskaźniku szanse na

to w oczywisty sposób maleją i przed posiedzeniem FOMC 6 maja nie będzie to

rynkowi pomagać. Oczywiście decydujący głos mają jeszcze piątkowe dane o

bezrobociu, jutrzejszy ISM, wydajność i dzisiejszy Chicago PMI. Przy tym

ostatnim rynek oczekuje dzisiaj (16:00) nieznacznego wzrostu z 48,4 do 48,5.

Możliwe

oczywiście, że rynek będzie "pewny" decyzji już dzisiaj, gdyż w Senacie o

polityce pieniężnej wypowie się Greenspan. Wiadomo co powie - "jeśli nie

zacznie się gospodarcze ożywienie, możliwe jest dalsze poluzowanie polityki

monetarnej". Wszyscy liczą dzisiaj, że Greenspan powie nieco więcej o

bieżącej kondycji amerykańskiej gospodarki.

Jeśli chodzi o Euroland to tutaj warto zwrócić uwagę na publikację

wskaźników nastrojów w strefie euro o 12:00. Nie ma sensu ich wszystkich

wymieniać. Sesja w Eurolandzie powinna rozpocząć się na plusach. Wczoraj po

jedynie chwilowej reakcji na dobre amerykańskie dane indeksy ruszyły na

południe i nie zdążyły załapać się na odbicie indeksów w USA rozpoczęte

chwilę po 20:00. U nas z kolei na koniec sesji dostaniemy bilans płatniczy

za marzec. Pytanie tylko, czy ktokolwiek będzie jeszcze wtedy przed

monitorem ?

Wiadomo, jutro sesji giełdowej nie ma, a ta piątkowa jest jedną wielką

pomyłką.ygodnia

Kontrakty.gif Indeks.gif ale nawet chyba po takim sygnale sprzedaży rynek

spadłby może stopami parę punktów znowu zawrócił do konsolidacji. Bez

trendu, na nie skorelowanym ze światem rynku, zarobić będzie bardzo ciężko.

Przy tej płynności i przewadze funduszy wynik sesji może być dowolny. Trzeba

jeszcze te dwa dni przetrzymać

Na koniec taka mała refleksja, co do rynków zagranicznych. Tych

specyficznych zagranicznych, bo najbliższych nam "inwestycyjnie" kandydatów

do UE. Komentarz odnośnie ostatnich miesięcy wydaje się w tym wypadku

zbędny. WEGRY.gif CZECHY.gif Można się tylko pocieszać, że nieco tej

zaległości nadrobimy, gdyż wyjaśniło się źródło wczorajszego kupna na TPS.

HSBC zalecił zwiększanie udziału w TPS kosztem jej odpowiednika w Czechach.

Jak to było ? Jedna spółka wiosny nie czyni. U nas problemem są banki (i ich

udział w indeksie), a

tych póki co każdy boi się dotknąć. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama