Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.05.2003 16:21

Bardzo dobra sesja w Stanach i równie dobre piątkowe zachowanie rynku (mimo,

że świąteczne) musiało przełożyć się na wyższe otwarcie. Zaczęliśmy luką 8

pkt.

Takie ukształtowanie luki na otwarcie cieszyło byki chyba bardziej niż sam

wzrost. Jej poziom bowiem stanowi na kolejnych sesjach dość istotne wsparcie

Reklama
Reklama

i wciąga techników do dalszej gry pod wzrosty.

Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo już po paru minutach kontrakty

rozprawiły się z poziomem 1150 pkt. a wyżej też nie było większych

problemów. Najpierw pomagał BRE, który podał niezłe wyniki. Publikacja miała

być 15 maja, ale bank przełożył publikacje na dzisiaj. Zysk wyższy od

oczekiwań analityków szybko rozbudził nadzieje, że ostatnia przecena banków

Reklama
Reklama

zakończy się właśnie odbiciem od linii trendu WIG_Banki.gif Ja bym nie

chwalił dnia przed ... końcem wyników, ale za BRE (i USA) poszedł oczywiście

cały rynek.

Odbicie kontynuowały banki, ale praktycznie każda spółka była dzisiaj mocna.

Na wyróżnienie zasługuje bardzo mocna KGHM i wojujący (1/3 obrotu) PEO.

Walki trwały jednak tylko do 1146 pkt. gdzie indeks napotkał opór

Reklama
Reklama

Indeks01.gif a po ostatnim bardzo mocnym odbiciu aż prosiło się o realizację

zysków. Alternatywą było euforyczne +3%, które przed wynikami spółek byłoby

dość

dziwnym zachowaniem rynku i paradoksalnie spowodowałoby większą podaż na

kolejnych sesjach. Lepiej po +1,5% do góry, niż wprowadzać rynek w euforie,

Reklama
Reklama

a co za tym idzie gwałtowne korekty.

Po odbiciu od 1146 i krótkiej korekcie, indeks znalazł poziom równowagi

między 1142-43 i w tym obszarze stabilizacja trwała już niemal do końca

sesji. To samo na kontraktach, choć tutaj był jeszcze mały epizod z

informacją z Reutersa, który podał, że UOKiK zgodził się na

Reklama
Reklama

sprzedaż PolCardu. Mało kto oczekiwał innego rozwiązania, ale na kontraktach

od razu wywołało to wzrosty w nadziei, że taka informacja choć trochę

podgrzeje banki. Mieliśmy wtedy nowy sesyjny maks przy 1160 pkt. Na bankach

jednak reakcji żadnej, i słusznie, bo było to już dyskontowane.

Ogólnie więc oprócz wzrostu na początku sesji tak naprawdę nic się nie

Reklama
Reklama

działo, a rynki czekały na publikacje wyników spółek, podobnie jak Euroland

niemal cały dzień czekał na początek amerykańskiej sesji i dane ISM w

strefie usług (50,7 czyli lepiej od prognoz i pokazujące rozwój sektora

usług) Dla nas zachowanie w USA za bardzo się dzisiaj nie

liczy. My koncentrować będziemy się na dzisiejszych posesyjnych wynikach

spółek i to one na jutro ustawią rynek. Widać było dzisiaj, że jeśli nie

popsują nastrojów, to można docelowo liczyć nawet na przedreferendalny test

ostatnich szczytów i linii trendu na indeksie Indeks01.gif Kontrakty01.gif

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama