Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.05.2003 08:34

Czeka nas ciekawa sesja. Wydaje się, że po weekendzie więcej mamy impulsów

za wzrostem niż za spadkiem. Taki układ bodźców pozwala na przypuszczenie,

że rynek się jeszcze podniesie. Sprawa zaczyna być ciekawa, gdyż już

niewielki wzrost może spowodować wygenerowanie sygnału kupna i części graczy

parających się AT. Takim sygnałem będzie przełamanie spadkowej linii trendu

Reklama
Reklama

na wykresie kontraktów. Jest ona obecnie oparta na trzech szczytach

Kontrakty.gif Jej przełamanie i prawdopodobne wzmocnienie popytu z tym

sygnałem związany może pomóc w drodze cen do poziomu kwietniowych szczytów.

Pomocne w określenie sytuacji może by c także definitywne wyjście wykresu

indeksu na poziom ostatniej luki bessy Indeks.gif W piątek prawie się to

udało - sygnał nie był jednak w pełni wiarygodny. Nie jest wykluczone, że to

Reklama
Reklama

zainicjowałoby nieco większy wzrost - to jednak jest już perspektywa dni. Na

dziś byki mają zadanie przełamania oporu. Jeśli to uczynią potem będzie

łatwiej, choć oczywiście nie będzie to "bułka z masłem", gdyż nadal spora

grupa inwestorów, nauczona ostatnimi miesiącami, każde wybicie wykorzystuje

do łapania "pułapki".

Jakie to impulsy mają pomóc we wzroście już na początku sesji? Pierwszym, i

Reklama
Reklama

wydaje się najważniejszym, jest wynik wczoraj zakończonego referendum

akcesyjnego, które odbyło się na Litwie. Sytuacja w tym kraju jest niemal

bliźniaczo podobna do naszej. Problemem nie był sam wynik referendum, bo

sondaże pozwalały nań spoglądać z optymizmem, lecz problemem była mała

aktywność wyborców. W ostatnich wyborach prezydenckich, a także

Reklama
Reklama

parlamentarnych i samorządowych frekwencja ledwie przekraczała barierę 50

proc. Właśnie taki próg (podobnie jak u nas) jest na Litwie warunkiem

uznania wyników referendum za wiążące. Obawiano się, że także i teraz nie

wszyscy pójdą do urn. Zastosowano typ referendum dwudniowego i to się

sprawdziło. Po pierwszym dniu doniesienia były wprawdzie dość niepokojące,

Reklama
Reklama

ale już o 15:00 w niedzielę (drugi dzień) ogłoszono, że frekwencja osiągnęła

wymagane minimum. Nie bez wpływu na to było wygłoszone w sobotę wieczorem

przez prezydenta Rolandasa Paksasa orędzie do narodu, które w zamierzeniu

miało pobudzić "maruderów". Udało się. Dlaczego mamy się cieszyć z sukcesu

Litwinów, a tym bardziej angażować pieniądze licząc na wzrost? Frekwencja to

Reklama
Reklama

główna bolączka także i naszego referendum, które odbędzie się za miesiąc.

Także i u nas referendum będzie dwudniowe, co ma zwiększyć szansę na

osiągnięcie minimalnego poziomu aktywności wyborców. Jak widać, może się to

udać, a więc i na naszych śmieciach możliwe jest odpowiednie zaktywizowanie

społeczeństwa.

Drugim impulsem skłaniającym jeśli nie do zakupów, to na pewno do

wstrzymania podaży była piątkowa sesja w USA oraz ogólny obraz tamtego

rynku. Wzrosty wprawdzie nie były imponujące ( Dow.gif wzrósł tylko o 0,3%),

ale liczy się co innego. W okolicach oporów nie ma na razie siły by zepchnąć

ceny na niższe poziomy. Tuż pod oporami ( Nasdaq.gif SP500.gif ) buduje się

konsolidacja, to powoli zwiększa szansę na przełamanie barier. Komentarze co

do mocy rynku zaczynają być już nieco śmieszne. Pewnie nie wszyscy tak

myślą, ale cytowani przez serwisy analitycy prześcigają się w kreacji nowych

powodów, dla których rynek nie spada. Przykładem jest wypowiedź Joe Liro,

analityka z Stone & McCarthy Research Associates. Według niego siła rynku

wynika z tego, że inwestorzy dyskontują lepsze wyniki (z tym można jeszcze

się zgodzić) oraz dane makro (?). Jakie dane? - można się zapytać. Sam Loe

jeszcze nie wie, gdyż jego zdaniem całkiem dobre dane makro w końcu

nadejdą - "prędzej czy później nadejdą". Jak widać argumentacja jest

powalająca.

Dobre nastroje w składnika DJIA, dla

Johnson & Johnson. Dokonał tego Piper Jaffray z USB. Oczywiście gwiazdką

piątkowej sesji była Nvidia. Spółka po publikacji wyników po czwartkowej

sesji zyskała w piątek ponad 33%. Wynik sam nie był zaskakujący, ale

wszystkim spodobało się podwyższenie prognoz dokonane przez zarząd spółki. O

aktywności po sesji świadczy zmiana AHI, która wyniosła -0,01%. Obecnie

kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value (NQ -1,01 SP +0,69).

Jak widać, perspektywa na początek dzisiejszej sesji jest całkiem przyjemna.

W trakcie notowań nic ważnego nie będzie nam przeszkadzać. Może to

oczywiście sprawić, że sesja przez większość czasu będzie nudna, ale też nie

będzie czynników, które mogłyby popsuć miły początek. Zatem otwarcie na

poziomie wyższym od piątkowego zamknięcia nie powinno dziwić. Różnica wielka

raczej nie będzie, bo bliskość oporu elektryzuje. Gdy bykom uda się pokonać

opór, będzie ciekawiej. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama