główna bolączka także i naszego referendum, które odbędzie się za miesiąc.
Także i u nas referendum będzie dwudniowe, co ma zwiększyć szansę na
osiągnięcie minimalnego poziomu aktywności wyborców. Jak widać, może się to
udać, a więc i na naszych śmieciach możliwe jest odpowiednie zaktywizowanie
społeczeństwa.
Drugim impulsem skłaniającym jeśli nie do zakupów, to na pewno do
wstrzymania podaży była piątkowa sesja w USA oraz ogólny obraz tamtego
rynku. Wzrosty wprawdzie nie były imponujące ( Dow.gif wzrósł tylko o 0,3%),
ale liczy się co innego. W okolicach oporów nie ma na razie siły by zepchnąć
ceny na niższe poziomy. Tuż pod oporami ( Nasdaq.gif SP500.gif ) buduje się
konsolidacja, to powoli zwiększa szansę na przełamanie barier. Komentarze co
do mocy rynku zaczynają być już nieco śmieszne. Pewnie nie wszyscy tak
myślą, ale cytowani przez serwisy analitycy prześcigają się w kreacji nowych
powodów, dla których rynek nie spada. Przykładem jest wypowiedź Joe Liro,
analityka z Stone & McCarthy Research Associates. Według niego siła rynku
wynika z tego, że inwestorzy dyskontują lepsze wyniki (z tym można jeszcze
się zgodzić) oraz dane makro (?). Jakie dane? - można się zapytać. Sam Loe
jeszcze nie wie, gdyż jego zdaniem całkiem dobre dane makro w końcu
nadejdą - "prędzej czy później nadejdą". Jak widać argumentacja jest
powalająca.
Dobre nastroje w składnika DJIA, dla
Johnson & Johnson. Dokonał tego Piper Jaffray z USB. Oczywiście gwiazdką
piątkowej sesji była Nvidia. Spółka po publikacji wyników po czwartkowej
sesji zyskała w piątek ponad 33%. Wynik sam nie był zaskakujący, ale
wszystkim spodobało się podwyższenie prognoz dokonane przez zarząd spółki. O
aktywności po sesji świadczy zmiana AHI, która wyniosła -0,01%. Obecnie
kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value (NQ -1,01 SP +0,69).
Jak widać, perspektywa na początek dzisiejszej sesji jest całkiem przyjemna.
W trakcie notowań nic ważnego nie będzie nam przeszkadzać. Może to
oczywiście sprawić, że sesja przez większość czasu będzie nudna, ale też nie
będzie czynników, które mogłyby popsuć miły początek. Zatem otwarcie na
poziomie wyższym od piątkowego zamknięcia nie powinno dziwić. Różnica wielka
raczej nie będzie, bo bliskość oporu elektryzuje. Gdy bykom uda się pokonać
opór, będzie ciekawiej. KJ