Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.05.2003 08:37

Po dwóch sesjach odpoczynku, wczoraj w USA ponownie przystąpiono do

wspinaczki. "Urobek" byków nie jest może imponujący, ale biorąc pod uwagę

braku wsparcia ze strony danych makro, można odnieść wrażenie, że i tak

wczorajszy wynik jest niezły Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Jedyną pociechą z

napływających wczoraj danych makro była nieco mniejsza liczba nowych

Reklama
Reklama

wniosków o zasiłek dla bezrobotnych i tego m.in. czepiły się wszelkie

serwisy (zapominając, że średnia ustanowiła nowy rekord). Dodały do tego

rekordową wartość spadku cen produkcji sprzedanej. To dało podstawy do

stwierdzeń, że "Rynek wzrósł, gdyż już antycypuje ożywienie gospodarki".

Taką tezę wysnuł wczoraj Peter Boockvar, strateg rynku akcji z Miller, Tabak

& Co. Tu za dobrą monetę wzięto także opublikowany wczoraj wskaźnik

Reklama
Reklama

nastrojów wśród przedsiębiorców w Nowym Jorku. Wczorajsza wartość The New

York Fed"s Empire State business sentiment index wyniosła +10,6. Był to

znaczny skok, gdyż jeszcze w czasie ostatniego badania wskaźnik ten

wynosił -20,2. Co ważne, wprawdzie prognozy sygnalizowały możliwość poprawy,

ale do poziomu -8,2. Jak widać, różnica jest znacząca, ale to na razie tylko

nastroje. Wprawdzie nie należy ich bagatelizować, ale dobrze wiemy, że te

Reklama
Reklama

mogą się zmieniać diametralnie w bardzo krótkim czasie, czego dobrym

przykładem jest właśnie choćby ten skok na plus. Nastroje to tylko

przesłanka. Ważne jest by za nimi poszły odpowiednie decyzje.

Zdaniem innego analityka, Jonathan"a Murray"a, wiceprezesa w Legg Masonze,

od scenariusza "do połowy pustej szklanki" rynek przechodzi do scenariusza

Reklama
Reklama

"szklanki do połowy pełnej". Szuka się pozytywnych stron obecnej sytuacji

makro mimo, że faktycznie się ona w ciągu ostatnich dni nie zmieniła. Spadek

produkcji został zignorowany, podobnie jak stopień wykorzystania mocy

produkcyjnych. Zwłaszcza to ostatnie zyskało ostatnio na znaczeniu, gdyż

wzrost wykorzystanych mocy produkcyjnych jest warunkiem koniecznym podjęcia

Reklama
Reklama

przez przedsiębiorstwa decyzji o nowych inwestycjach. Wczoraj takiej

tendencji nie dało się zauważyć. Także nie było zbyt wielu komentarzy

dotyczących większych niż się spodziewano zapasów u przedsiębiorców. Odnoszę

wrażenie, iż zmiana postrzegania sytuacji makro wynika z posiadanych, przez

wypowiadających coraz optymistyczniejsze tezy, pozycji na rynku.

Reklama
Reklama

Wczoraj stosunkowo mocno zachowywały się sektor programistyczny po lepszych

niż oczekiwano wynikach Computer Associates (+11,4%). Spółki technologiczne

miały także wsparcie ze strony Intuit (+7,3%). Dobrze sobie radziła także

branża brokerska, banki, spółki biotechnologiczne oraz związane z wydobyciem

złota. Wczoraj kotwicą dla szerokiego rynku były spółki handlu detalicznego,

po słabszych wynikach Target. Tu na indeksie DJIA zaciążył Home Depot. Z

frontu rekomendacji: wczoraj UBS Warburg obniżył ja dla Siebel Systems z

"neutralnie" na "redukuj". Podobnie Warburg zachował się wobec Lam Research.

Po sesji opublikowane zostały kolejne wyczekiwane wyniki. Był to raport

Dell"a. Spółka straciła 2% na wartości po tym, jak podał wyniki zgodne z

oczekiwaniami analityków, czyli zysk na akcję wyniósł 23c. Jest to wzrost

zysku o 31% w stosunku do poprzedniego roku. Sprzedaż wzrosła o 18%.

Przedstawiciele spółki podali także, że w obecnym kwartale spodziewają się

wzrostu sprzedaży o 25% w stosunku do analogicznego kwartału z roku

ubiegłego. AHI zakończył kwotowania na -0,3%. Obecnie kontrakty w USA notują

lekkie spadki wobec fair value (NQ -4.09 SP -1.68)

Dla nas w tej chwili liczy się to, że po regularnej sesji nie został

potwierdzony optymizm, jaki się na niej narodził. Mały wzrost indeksów

został przyćmiony przez późniejsze lekkie osłabienie. W efekci 1220 pkt uważałbym za spory sukces byków. Przyznam, że

mam ciągle dziwną niechęć do tego wzrostu, ale zdaję sobie sprawę, że być

może wpisuje się to w ogólnorynkowy nastrój i staram się nie pozwalać sobie

na grę uczuciami. Z technicznego punktu widzenia mamy wzrost i na razie

będziemy się go trzymać. Wątpliwości decydowanie by wzrosły, gdyby

dzisiejsze sesja zamknęła się poniżej połowy białek świecy ze środy. Na

razie nic na to nie wskazuje, choć nie można wykluczyć testu tego poziomu w

trakcie trwania samej sesji. Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś o 14:30 czekają

nas kolejne dane makro: inflacja w USA oraz liczba noworozpoczętych budów. O

15:45 zapoznamy się z wskaźnikiem nastrojów Uniwersytetu Michigan. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama