Prokom zarobił 11,5 mln zł, Computerland 0,5 mln zł. Można zapytać, gdzie to ożywienie wydatków inwestycyjnych firm, szeroko zapowiadane pod koniec ubiegłego roku. Oczywiście, można się łudzić, że w kolejnych kwartałach będzie lepiej i nakłady na środki trwale będą rosnąć, ale to jest po raz kolejny kupowanie kota w worku. Czy nasi inwestorzy zdecydują się na to?

Osobiście pozostaję sceptyczny. Głównie ze względu na dochodzące ze światowej gospodarki sygnały. Tam również popyt inwestycyjny i również konsumpcyjny jest słabiutki. To, że na razie indeksy nie spadają nie ma większego znaczenia. Skłonny jestem traktować reakcję rynków na te słabe dane jako wyraz dezorientacji inwestorów, próbujących wszystko tłumaczyć sobie pozytywnie. Pamiętamy, że takie same reakcje towarzyszyły formowaniu szczytów poprzednich korekt w bessie. Najpierw trend spadkowy tracił swoją dynamikę (to obserwujemy od kilku sesji), potem przychodził atak podaży (w eurolandzie miał on już miejsce 7 i 8 maja), po którym dochodzi jeszcze do wyraźnego odbicia. Stanowi ono ostatni akcent przewagi byków.

Wracając do polskiego rynku. Warto przyjrzeć się wykresom największych spółek. Trudno na nich dostrzec optymistyczne wzory. Może po za TP, pozostającą w trendzie wzrostowym, ale też znajdującą się pod niezwykle silną barierą 14,2 zł. Na PKN podaż dała mocno znać o sobie. PKM, AGR, banki są blisko ostatnich minimów i środowa sesja niewiele zmieniła. Dobrze wyglądające Kęty, Dębica nie mają dużego znaczenia. KGHM utrzymuje się w średniookresowym trendzie bocznym. Nie widać dużego potencjału do wzrostu.

Sam WIG20 jest tylko ok. 10 pkt. ponad kwietniowym szczytem i na wysokości 61,8-proc. zniesienia styczniowo-lutowej zniżki. Nie ma więc co przesadzać z optymizmem. Środowy wzrost potrzebuje potwierdzenia w postaci kolejnego wyraźnego wzrostu. Dziś na niego się nie zanosi. WIG20 wsparcie ma przy 1163 pkt i zamknięcie poniżej tego poziomu będzie mocnym argumentem, że środowa zwyżka była kolejną pułapką. Oporem jest środowy szczyt. Kluczowe w średnim terminie wsparcie jest przy 1110 pkt i dopiero jego przebicie wyjaśni średniookresową sytuację na rynku.