Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.05.2003 08:39

"W piątek nie stało się w USA nic czego nie można było oczekiwać" Co się

więc stało ? - Nic się nie stało. Ot zwyczajna sesja konsolidacji w wąskim

zakresie, choć ja osobiście podziwiam, że nie było większej korekty po tak

słabych danych makro i rozczarowujących inwestorów wynikach Dell"a.

Przypomnieć wystarczy dane z rynku nieruchomości, czy duży spadek CPI. Trwa

Reklama
Reklama

jednak trend wzrostowy, a nastroje są szampańskie. Odrabianie strat z

początku sesji wyciągnęło indeksy aż pod czwartkowe zamknięcie, choć już po

rozpoczęciu weekendu na europejskich giełdach indeksy rozpoczęły kolejne

osuwanie kończąc małym spadkiem. Na wykresach oczywiście bez rewolucji.

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Jeśli chodzi o dzisiejsze dane makro to cały ten tydzień można nazywać

Reklama
Reklama

makroekonomiczną pustynią. Nie ma praktycznie żadnych istotnych raportów, a

chyba największa uwaga jest na dzisiejszym indeksie LEI (indeks wskaźników

wyprzedzających koniunkturę). Tylko skoro na zdecydowanie ważniejsze

publikacje inwestorzy amerykańscy zupełnie nie zwracali uwagi, to w takim

tygodniu jak obecny, dane te nie są w stanie nic zmienić, a mogą być tylko

wytłumaczeniem rynkowych wahań. Prognozuje się, że LEI po marcowym spadku

Reklama
Reklama

będzie na poziomie od 0,0% do +0,1% Z wyników spółek, czy innych wydarzeń

także nie zapowiadają się żadne przełomowe informacje, więc rynek tak

naprawdę może obrać dowolny kierunek, choć wiadomo czego ja się spodziewam.

Nie można nie wspomnieć o zachowaniu eurodolara. Piątkowe zakończenie

korekty było porażające dla wszystkich walczących z trendem umocnienia euro,

Reklama
Reklama

ale uwagę zwróciło nie tylko wśród graczy na rynku walutowym. Euro w piątek

zaczęło rosnąć z poziomu 1,135 by w ciągu jeszcze piątkowej sesji wyjść nad

1,155 a po weekendzie kontynuować ten niesamowity rajd zatrzymując się

dopiero na nowych maksach przy 1,17 Te cyferki może robią mniejsze wrażenie

niż Dow -432 pkt. ale nie można tego nazwać inaczej jak gwałtowne załamanie

Reklama
Reklama

dolara. Wraz ze spadkami w Japonii (utrata płynności przez piąty co do

wielkości bank) mocno przestraszyło to amerykańskie kontrakty i od samego

otwarcia nowej sesji zapowiadają spadki NQfut.gif SPfut.gif Choć o wzrostach

już nie myślę, to jednak trzeba przypomnieć tu formułkę, że poniedziałkowe

poranne wskazania amerykańskich kontraktów są mało wiarygodne i wskazana

Reklama
Reklama

tutaj spora ostrożność. Proszę tylko nie sądzić, że mam na myśli, że powinny

być wyżej ;-)

Euroland ze względu właśnie na umocnienie euro i obecne kontrakty powinien

zacząć od małego spadku. Po ogromnych wzrostach to jeszcze nie taki problem,

ale dzisiaj prawdopodobnie będziemy mieli wyjście z kanału wzrostowego na

Dax.gif co może popsuć trochę nastroje na kolejne sesje. Jeśli chodzi o nasz

rynek to tutaj informacją weekendu jest oczywiście Słowackie referendum,

które choć z góry było przesądzone (poparcie 92,4%) to żadne prognozy nie

dawały szans na osiągnięcie wymaganej frekwencji 50%. Po rozpaczliwych

apelach polityków udało się osiągnąć 52,15% i to po Litwie kolejny dobry

prognostyk dla Polski. Dobry ? Niektórzy powiedzą, że jeśli teraz nie

osiągniemy wymaganej frekwencji, nie idąc za przykładem sąsiadów, to będzie

to ogromna porażka. Bez wątpienia będzie mieć to negatywny wpływ na rynki.

Na dzisiaj u nas z wydarzeń jest równie nieciekawie jak na zachodzie. Sesja

w Stanach była bardzo spokojna, ale po dołączeniu obecnych minusów na

kontraktach ma wpływ negatywny. Po części równoważy to wspomniane Słowackie

referendum. Zapewne jednak nie odbędzie się dzisiaj bez testu 1160 pkt.

Poprzednie sesje to przecież spore rozczarowanie brakiem kontynuacji

środowego wyskoku i dopóki ponownie bardzo duży kapitał nie powróci na

rynek, będzie

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama