Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 28.05.2003 20:44

Najważniejszą rzeczą, jak się dziś rzucała w oczy był wyraźny pesymizm

graczy na rynku terminowym. Brak wiary w dalszy wzrost przejawiał się w

ujemnej bazie, która momentami sięgała wartości -5 pkt. Dawno nie było

ujemnej bazy. Czyżby gracze na rynku terminowym mieli rację i przewidywali,

że na kasowym popyt nie będzie w stanie pokonać poziomu oporu? Dziś widać

Reklama
Reklama

była całką dobrą postawę wśród kupujących, ale faktycznie nie na tyle była

ona dobra, by wyjść nad opór, a to jest przecież najważniejsze. Słabym

punktem indeksu były papiery TPS, które znajdowały się pod silnym obstrzałem

podaży. Za to świetnie spisywał KGH, choć tu jako mankament można podać

umiarkowany obrót. Za to na TPS był on największy na rynku. Duży obrót

charakteryzował także papiery PEO, które trzymały się nieźle. Ciekawe jest

Reklama
Reklama

to, że gdyby nie słabość TPS to indeks prawdopodobnie umościłby się już nad

poziomem 1180 pkt.

Tymczasem, gdy indeks muskał poziom oporu Indeks01.gif , kontrakty nie

dotarły nawet do swojego. Nie było nawet mowy o teście kwietniowych szczytów

Kontrakty01.gif Właściwe można dojść do wniosku, że gracze byli bardziej

przejęci słabością TPS niż lepszą postawą pozostałych spółek. Zwykle, gdy

Reklama
Reklama

indeks zmienia wartość pod wpływem jednej spółki, gracze na kontraktach

starają się to ignorować. Dziś mieliśmy odstępstwo od tej zasady. W efekcie,

po wczorajszym spadku w końcówce sesji kiepski sygnał pozostał aktualny. Ta

aktualność wygasłaby, gdyby został pokonany opór. Tak się nie stało.

Można stwierdzić, że jedynie z technicznego punktu widzenia rezerwa wobec

Reklama
Reklama

wzrostu rynku kontraktów na racjonalne podstawy. Ostatnio było kilka okazji

na pokonanie oporu. Nic to jednak nie zmieniło. Zabrakło chęci do ataku. Nie

dziwi więc, że coraz mniejsza grupa graczy stara się grać z myślą pokonania

szczytów. Obniżka stóp nic tu nie pomogła. Także orzeczenie Trybunału

Konstytucyjnego nie dało odpowiedniego impulsu. Co więc taki impuls wywoła?

Reklama
Reklama

Przyznam, że trudno mi taki znaleźć. Zatem trzeba przyjąć za dobrą monetę,

to co sygnalizują "kreski". Nastawienie mam więc umiarkowanie pesymistyczne.

Umiarkowanie, bo jednak na razie w średnim terminie mamy wzrost i nowy maks

przekreśli scenariusz spadkowy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama