Dramatycznie nudna sesja. Konsolidacja można przyjąć trwa już od końca
stycznia, ale jeszcze tak sadystycznych form jak w zeszłym tygodniu nie
przyjmowała. Pocieszeniem może być chyba tylko stwierdzenie, że gorzej być
nie może. Pozostając w 7 pkt. rozpiętości dzisiejszej sesji tkwimy w
marazmie obserwując nic nie znaczące (dla kontraktów) ruchy na pojedynczych