KGHM, BPH i PKN. Na wszystkich wzrosły obroty i bez większych sentymentów
trwało wysypywanie papierów. Wyjście z tej konsolidacji było bardzo szybkie
i równie szybko zamknęło poranną lukę hossy na indeksie. Rynek dopiero
uspokoił się tuż przed otwarciem amerykańskiej giełdy, z której ciągle
emanuje
mocny
optymizm. Spokoju jednak na długo nie starczyło Końcówka notowań to szybka
wyprzedaż, sprowadzająca
kontrakty analogicznie jak wcześniej indeks poniżej wczorajszego zamknięcia,
zamykając lukę.
Warto przy tym zauważyć, że spadek nie był już wynikiem podaży na akcjach,
ale efektem powrotu bazy do ujemnych zeszłotygodniowych wartości. Po tak
słabej sesji inwestorzy wyraźnie zwątpili, że jest jakakolwiek szansa na
podniesienie rynku. Bo przecież gdy mamy tydzień do referendum, jesteśmy po
dobrej sesji, na świecie trwa euforia, wybijamy się na nowe wielomiesięczne
szczyty ...... to kiedy będzie lepsza okazja do wzrostów jak nie teraz ? My
natomiast kończymy sesję na minusach. Po takim zachowaniu rynku, ewentualna
świetna sesja w Stanach nie przyniesie już takiego optymizmu jak dziś rano.
Teraz każdy będzie się bał kolejnego rozczarowania i umocnionych oporów na
lukach bessy Kontrakty01.gif Indeks01.gif Rozczarowanych dzisiejszą sesją
pocieszę, że od dłuższego czasu nasz rynek nie porusza się według żadnych
reguł (światowych rynków, analizy technicznej, wiadomości ze spółek czy
gospodarki), a nastroje potrafią zmieniać się z dnia na dzień. Ja mam w tej
chwili neutralny stosunek do rynku, ale jeśli zachód jeszcze trochę
pociągnie, to trzeba być przygotowanym, że u nas wystarczy iskierka by
wywołać lawinę kupna, nawet po takiej sesji jak dz