Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 02.06.2003 16:26

Byki obudziły się dzisiaj rano jak w bajce. Amerykańskie indeksy skończyły

sesję tuż pod bardzo ważnymi poziomami, a poranne plusy na kontraktach

dawałby pewność przynajmniej ich naruszenia. Nie byle jakie plusy, bo

zarówno kontrakty na Nasdaq i S&P rosły powyżej 0,5%. Powodów chyba nie

wypada wymieniać, bo to po prostu efekt ostatnich wzrostów i panującego

Reklama
Reklama

nastroju, z domieszką nadziei na przełamanie 965 pkt i dobry indeks ISM

(szczególnie po mocno byczej reakcji na Chicago PMI).

Ten optymizm przeniósł się oczywiście na cały Euroland, który z rana ruszył,

na przykładzie niemieckiego rynku, do ponad 2% wzrostów. U nas nie mogło

być inaczej, tym bardziej że na rynku unosił się jeszcze zapach

przetrzepanej skóry niedźwiedzi w końcówce piątkowej sesji.

Reklama
Reklama

Zaczęliśmy więc lukami hossy na 1201 pkt. na kontraktach i nieco niżej na

indeksie. Był to pierwszy dzień, w którym kontrakty wyszły na poziomie

najwyższe od początku roku. Indeks maksy w ostatnich dniach poprawił już

trzykrotnie. Pomimo takiego wyskoku, nie było na rynku nikogo chętnego do

handlu. Popyt nie pociągnął akcji wyżej, a sprzedawać z początku też nikt

nie chciał.

Reklama
Reklama

Niektórzy powiedzą, że taki pat to przecież na naszym rynku norma. Pewnie i

tak, ale

z reguły właśnie takie wyskoki najlepiej pokazują zamiary inwestorów,

rozbudzając rynkowe emocje i generując wyższe obroty. Zamiast tego, mieliśmy

na początku handel na jednej

Reklama
Reklama

jedynej spółce.

TPS po zgodzie MSP na sprzedaż pakietu akcji przekazanego Kampanii Węglowej

rozpoczęła notowania oczywiście od spadku i przez pierwsze kilkanaście minut

nikt niemal nie handlował innymi spółkami. Im dłużej trwała taka bierność

popytu w obliczu świetnych rynków zagranicznych, tym narastało zwątpienie i

Reklama
Reklama

osuwaliśmy się coraz niżej. W konsolidację weszliśmy około południa, tuż nad

poziomami otwarcia obu rynków. Dwie następne godziny sesji to znany

wszystkim

popołudniowy marazm.

Ciekawie zrobiło się dopiero po 13:00 gdy przecenę rozpoczęły trzy spółki.

Reklama
Reklama

KGHM, BPH i PKN. Na wszystkich wzrosły obroty i bez większych sentymentów

trwało wysypywanie papierów. Wyjście z tej konsolidacji było bardzo szybkie

i równie szybko zamknęło poranną lukę hossy na indeksie. Rynek dopiero

uspokoił się tuż przed otwarciem amerykańskiej giełdy, z której ciągle

emanuje

mocny

optymizm. Spokoju jednak na długo nie starczyło Końcówka notowań to szybka

wyprzedaż, sprowadzająca

kontrakty analogicznie jak wcześniej indeks poniżej wczorajszego zamknięcia,

zamykając lukę.

Warto przy tym zauważyć, że spadek nie był już wynikiem podaży na akcjach,

ale efektem powrotu bazy do ujemnych zeszłotygodniowych wartości. Po tak

słabej sesji inwestorzy wyraźnie zwątpili, że jest jakakolwiek szansa na

podniesienie rynku. Bo przecież gdy mamy tydzień do referendum, jesteśmy po

dobrej sesji, na świecie trwa euforia, wybijamy się na nowe wielomiesięczne

szczyty ...... to kiedy będzie lepsza okazja do wzrostów jak nie teraz ? My

natomiast kończymy sesję na minusach. Po takim zachowaniu rynku, ewentualna

świetna sesja w Stanach nie przyniesie już takiego optymizmu jak dziś rano.

Teraz każdy będzie się bał kolejnego rozczarowania i umocnionych oporów na

lukach bessy Kontrakty01.gif Indeks01.gif Rozczarowanych dzisiejszą sesją

pocieszę, że od dłuższego czasu nasz rynek nie porusza się według żadnych

reguł (światowych rynków, analizy technicznej, wiadomości ze spółek czy

gospodarki), a nastroje potrafią zmieniać się z dnia na dzień. Ja mam w tej

chwili neutralny stosunek do rynku, ale jeśli zachód jeszcze trochę

pociągnie, to trzeba być przygotowanym, że u nas wystarczy iskierka by

wywołać lawinę kupna, nawet po takiej sesji jak dz

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama