Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 03.06.2003 16:42

Zaczęliśmy od 1185 pkt. czyli 2 pkt. poniżej wczorajszego zamknięcia.

Wszystko pomimo powrotu do ujemnej bazy we wczorajszej końcówce. Inwestorów

mocno wystraszyła wyprzedaż w ostatnich godzinach amerykańskiej sesji, która

musiała przełożyć się na rynki Eurolandu. One przecież zdążyły zareagować na

wzrosty, a nie zdążyły już naśladować późniejszych spadków.

Reklama
Reklama

Atmosfera na naszym rynku zmieniła się bardzo szybko dopiero w momencie

otwarcia rynku kasowego. Oba rynki ustawiła wtedy jedna spółka - znowu TPS,

która ponad 3% wzrostem dała inwestorom do zrozumienia, że sprawa dużej

podaży akcji jest już rozwiązana. Reszta spółek bez wyrazu i niestety tak

już pozostało niemal do końca sesji. Marazm przeciągnął się tradycyjnie na

popołudnie i jeszcze tylko na chwilę rynek rozruszał wyskok dwóch banków tuż

Reklama
Reklama

po 13:00 . Wzrosty mogą być jednak bardzo różne, a ten należał do kategorii

niewiarygodnych. Obroty były bowiem symboliczne. Było po prostu parę zleceń

kupna, średniej wielkości, ale niska płynność akcji i małe oferty pozwoliły

wykreować nieco sztuczny obraz silnego rynku. Wzrost taki nie był oczywiście

kontynuowany, bo ile można ciągnąć rynek za parę milionów. Maksy jeszcze

udało się poprawić, ale to już zasługa tylko i wyłącznie nastrojów w

Reklama
Reklama

Eurolandzie.

Tam przed sesją w USA gdy na rynek zaczęli wchodzić Amerykanie, kontrakty

(amerykańskie) odrobiły większość strat i nie przejmując się zwątpieniem w

końcówce wczorajszej sesji, ani sprawą IBM, poprawiały nastroje na naszym

parkiecie. Zanegowanie wczorajszej spadającej gwiazdy przyniesie już nie

Reklama
Reklama

tylko bezkarność "fundamentalną", ale i "techniczną". Możliwe ? Jak to na

giełdzie, wszystko jest możliwe, ale na dzisiaj byłaby to chyba lekka

przesada.

Końcówka sesji to zamknięcie przy szczytach sesji, za co można "obarczyć"

amerykański rynek. O 16:00 Challenger, Gray & Christmas opublikował wyniki

Reklama
Reklama

swojej ankiety dotyczącej zapowiadanych zwolnień, co podniosło na chwilę

indeksy. To wprawdzie tylko ankieta, a nie faktyczne zwolnienia (i nie do

końca muszą mówić prawdę, w czasach gdy nie jest zbyt mile widziane

zapowiadanie zwolnień), ale daje iskierkę nadziei przed piątkowym raportem

bezrobocia. Zapowiedzi zwolnień spadły o 53% do poziomu 68,623 i to 30

Reklama
Reklama

miesięczne minimum. Kłóci się to trochę ze wszystkimi innymi danymi, ale

wyjaśni to piątkowy raport.

Podsumowując, sesja bez znaczenia, którą większość inwestorów chciała chyba

po prostu przeczekać, by zobaczyć co pokażą dzisiaj amerykańskie indeksy.

Końcówka amerykańskiej sesji ustawi nasz rynek na jutro. Góra, dół ? Mógłbym

na jutro tylko rzucić kostką, bo po fatalnej wczorajszej sesji mamy taką

sesję jak dzisiaj, gdy odrabiamy straty bez obrotów. Bez zwiększenia

aktywności takiego chaotycznego bujania może być więcej. Oby do referendum -

w UE jest większa zmienność ;-) Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama