Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.06.2003 17:34

Posesyjne prognozy Intela i dobra sesja w Japonii dały rano sporo optymizmu

na europejskich giełdach. Nie ominęło to naszego rynku i kontrakty zaczęły

wzrostem 6 pkt. na poziomie 1207. Nieco bardziej optymistycznie było na

indeksie. Tutaj wprawdzie otwarcie było spokojne, ale od razu bardzo mocny

popyt uderzył na TPS, KGHM, PEO podciągając indeks tymi spółkami na nowe

Reklama
Reklama

maksy 1226,70.

I tutaj spore rozczarowanie byków. Nie ma chętnych na kontraktach, by brać

długie przed referendum, nawet gdy trzeba rozciągnąć bazę do -15 pkt. Tak

było właśnie z samego rana. Dopiero po paru minutach kontrakty w końcu pękły

i fala stopów pozwoliła na wzrost do 1215 pkt. Długo tego poziomu nie udało

się utrzymać. Zbyt wszyscy boją się zarówno korekty po referendum (choć o

Reklama
Reklama

"nie" nikt chyba poważnie nie myśli), jak i odwrotu na rynkach zachodnich.

Ten dzisiaj mogły dać dzisiejsze dane z rynku pracy.

Mogły, gdyby nie fakt, że zmieniono metodologie ich liczenia i upiększono

wszystkie cyferki. Chyba nie przesadzę zbytnio, gdy powiem, że to

standardowa procedura amerykańskiej propagandy. Prawie wszystkie dane

pokazują słabość rynku pracy, konsumenci bardzo mocno na to narzekają,

Reklama
Reklama

Greenspan straszy o "wyjątkowej słabości" a gdy przychodzi do publikacji, to

co prawda jest to nowy szczyt stopy bezrobocia, ale tych cyferek nie można

odnosić do poprzednich lat. To oczywiście inwestorów nie interesuje. Tak

naprawdę, po części słusznie.

Po danych (choć tylko minimalnie lepszych od prognoz) zaczął się szał

Reklama
Reklama

zakupów na zagranicznych rynkach. Kontrakty amerykańskie mocno powiększyły

wzrosty, Dax zrobił prawie setkę na plusie, a my .... a my na indeksie ledwo

co się ruszyliśmy do góry. Gdyby nie fixing na zamknięciu, to tak naprawdę

skończylibyśmy w ramach całodziennej konsolidacji. Powód tej słabości ?

Zachowanie węgierskiego rynku wskazuje, że związany z naszym referendum. Bux

Reklama
Reklama

na koniec sesji mocniej ruszył na południe kończąc -1,4% i to wyraźnie

odcisnęło piętno też na naszym rynku.

Ogólnie jednak zachowanie rynku przyzwoite i "ściana strachu" znowu podnosi

nas na coraz wyższe poziomy, ale nad tym, co z tego wszystkiego dalej

wyniknie, postaram się odpowiedzieć już w Weekendowej. Przypominam

Reklama
Reklama

jednocześnie, że sesji w weekend nie ma i można śmiało iść głosować ;-)

Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama