żadnego znaczenia ... gdyby były. Zostaliśmy sam na sam z wynikiem
referendum i dzisiaj do urn idą zagraniczni inwestorzy. Nie brakuje
wspomnianych wyżej obaw, jak i z drugiej strony trwających trendów
wzrostowych i oczekiwanego przynajmniej testu grudniowego szczytu. Starcie
takich poglądów może wykreować dzisiaj bardzo duży obrót i jeśli tak
faktycznie będzie, a sesja zakończy się wzrostami, to dałoby to sporo
optymizmu. Choćby tylko przez odniesienie tego do giełdy węgierskiej, gdzie
po referendum nastąpiła dość szybka korekta. Jeśli nie będzie obrotów po
wzroście na otwarcie (do tego nie trzeba pieniędzy, wystarczą nastroje), to
możemy mieć mocne "sprzedawanie faktów". Patrząc na zachowanie rynku na
ostatnich sesjach, zdecydowanie większe szansę są dzisiaj na optymistyczny
scenariusz. MP