Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.06.2003 08:36

Wiadomo co jest tematem numer jeden na dzisiaj. Frekwencja przekroczyła 50%

i Polacy zdecydowanie poparli wejście do UE. Zaskoczenie ? Nie do końca.

Większość tego oczekiwała i choć Polska jest największym z kandydatów, to

wynik jest bardzo zbliżony do głosowań w pozostałych referendach. Cudu nad

Wisłą z tego nie będzie, ale na otwarcie kontraktów wzrosty być muszą. Kupno

Reklama
Reklama

będzie wynikiem choćby tylko zdjęcia z rynku jednej z niepewności, która

przyczyniła się ostatnio do rozciągnięcia bazy do -10 pkt. Jeśli spojrzeć na

wykres Kontrakty.gif to miejsca na radość jest na kontraktach dziś w okolice

1235. Już 3 pkt. wyżej zaczyna się kolejna styczniowa luka bessy, a to

ostatnio nie lubiane opory. Na otwarcie powinniśmy zrobić przynajmniej

połowę drogi do tego poziomu. Indeks lukę bessy powinien szybko przeskoczyć

Reklama
Reklama

i prędzej zmagać się będzie z grudniowo/styczniowymi szczytami Indeks.gif

Nie znaczy to jednak, że nasz rynek ma otwartą drogę do hossy. Bycze

nastroje, oparte głównie na emocjach, dominować powinny jeszcze tylko

dzisiaj. Kolejne dni to już spore schody, wynikające z jednej strony z

czekającego nas zamieszania na polskiej scenie politycznej, a z drugiej z

wyraźnej zadyszki na amerykańskim rynku (spadająca gwiazda na dziennych

Reklama
Reklama

świeczkach przy ogromnych obrotach).

Co prawda w Polskiej polityce wszystko jest możliwe, a jedyne co da się

teraz przewidzieć, to dzisiejsze wieczorne spotkanie Premiera i Prezydenta,

oraz jutrzejsza debata nad założeniami budżetu. Prezydent zapowiedział już,

że będzie próbował "zbudować międzypartyjny blok porozumienia, który poprze

Reklama
Reklama

trudne reformy przygotowujące Polskę do

członkostwa w UE." Wszyscy wiemy, że na Polskiej scenie politycznej jest to

zadanie nadzwyczaj karkołomne. Musi najpierw polecieć przynajmniej jedna

głowa. W wersji optymistycznej będzie to minister finansów nie mogący

dogadać się z Hausnerem, w wersji pesymistycznej upadnie cały rząd. Pesymizm

Reklama
Reklama

oczywiście nie wynikałby tutaj z zasług tego rządu, bo tych trochę brakuje,

ale z zamieszania politycznego jakie to by wywołało. W dłuższym terminie

miałoby to pozytywny wpływ na giełdę, ale w krótkim patowa polityczna

sytuacja przyćmiłaby poreferendalną euforię.

Jeśli chodzi o dane makro, czy inne wydarzenia, to na dzisiaj nie miałyby

Reklama
Reklama

żadnego znaczenia ... gdyby były. Zostaliśmy sam na sam z wynikiem

referendum i dzisiaj do urn idą zagraniczni inwestorzy. Nie brakuje

wspomnianych wyżej obaw, jak i z drugiej strony trwających trendów

wzrostowych i oczekiwanego przynajmniej testu grudniowego szczytu. Starcie

takich poglądów może wykreować dzisiaj bardzo duży obrót i jeśli tak

faktycznie będzie, a sesja zakończy się wzrostami, to dałoby to sporo

optymizmu. Choćby tylko przez odniesienie tego do giełdy węgierskiej, gdzie

po referendum nastąpiła dość szybka korekta. Jeśli nie będzie obrotów po

wzroście na otwarcie (do tego nie trzeba pieniędzy, wystarczą nastroje), to

możemy mieć mocne "sprzedawanie faktów". Patrząc na zachowanie rynku na

ostatnich sesjach, zdecydowanie większe szansę są dzisiaj na optymistyczny

scenariusz. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama