Kontrakty rozpoczęły od wysokiego C oporu dziennych 1221 i zaczęły powoli oddawać grunt. Chciałbym zwrócić uwagę na Dow Jonesa, który w piątek wykreował piękny szczyt nieco powyżej 9200 w miejscu modelowym i raczej spodziewałbym się chłodniejszego rynku, biorąc pod uwagę liczbę negatywnych dywergencji. Na wolumenie niewiele zabrakło do wygenerowania bifurkacji, ale skoro jej nie ma, nie musi to być miejsce poważnego odwrócenia trendu. Model wskazuje, że korekta może mieć długość jednego tygodnia. Początek poniedziałku to otwarcie z lukami bessy na USD/PLN i EUR/PLN. To była wyjątkowa okazja do zabezpieczania importu. Zmienność złotówki godna miana roller-coaster. Chciałbym przypomnieć, że w minionym tygodniu Bank Węgier zdewaluował forinta. Węgry i Polska wchodzą razem do Unii. NBP nie ujawnia zamiarów, ale sądzę, że trwają przeliczenia i symulacje, jak jesteśmy wzajemnie konkurencyjni na rynku Unii. USD/PLN w pewnym momencie kwotowany był tylko na poziomie 3.6957, obecnie notowania powróciły w rejon 3.8000, a więc znacznie powyżej zamknięcia piątku. Podobnie na EUR/PLN z dołka 4.3200 odbicie wyniosło rynek już 1400 punktów wyżej. Niespodziewanie wielkie poruszenie na rynku wywołał funt brytyjski. Wypowiedź Gordona Browna spowodowała, że o godzinie 10:00 do góry wystrzelił EUR/GBP. Według ekspertów Browna warunkiem przystąpienia UK do eurostrefy jest osłabienie funta do euro o dalsze 5%. Brown przedstawi wyniki badań i swój werdykt dzisiaj po południu i prawdopodobnie odłoży decyzję na czas późniejszy, a złośliwi twierdzą, że na czas nieokreślony. Eksplozja na EUR/GBP odbiła się natychmiast na głównej parze EUR/USD dźwigając ją z dołka 1.1680 do 1.1740. I na razie impuls przygasa. Oporem godzinowych jest wciąż 1.1727-1.1720. Wskaźnik siły nie przebił się przez 50.00 i krótkie otwierane w piątek wciąż czują się niezagrożone. Z rytmu godzinowych wynika, że przed zajęciem nowej pozycji warto obserwować rynek po 17:00. W miniony piątek na godzinowych powstała negatywna formacja typu brama, dlatego również z tego dodatkowego powodu najbliższe dwie sesje powinny być dla euro/dolara spadkowe. Dużo mówiło się o piątkowej interwencji BOJ na jenie. Analiza modelowa pokazuje, że USD/JPY mógł zrobić tak silną zmianę bez konieczności interwencji. A czy rzeczywiście miała miejsce, dowiemy się za jakiś czas. W każdym bądź razie to było najlepsze miejsce na odwrócenie lokalnego trendu.
Paweł Koszarny
Analityk FMA
ECM
9.06.03