Wracam po dwóch tygodniach przerwy i co widzę? Nic nowego. Rynek znajduje
się dokładnie w tym samym punkcie, w jakim go zostawiałem. Nie chodzi tu
tylko o dwa punkty w czasie. Notowania w ciągu całych ostatnich dwóch
tygodni nie zmieniły się znacznie. Można powiedzieć, że wybrałem dobry
moment na urlop, ale przecież o to nie jest wcale tak trudno. Przez ostatnią