powiększenia pozycji gotówkowej.
Z wiadomości ze spółek ciekawszymi było obniżenie (jeszcze przed sesją)
rekomendacji dla AT&T wydanej przez Merrill Lynch. Spółka straciła po tej
informacji prawie 5% i była najsłabszym papierem w indeksie DJIA. Powodem
obniżenia rekomendacji z "neutralnie" na "sprzedaj" był przeciągający się
proces restrukturyzacji Ma Bell oraz fakt zwiększającej się presji ze strony
konkurencji w segmencie detalicznym. Kilka miłych słów podało wczoraj pod
adresem Microsoft od Lehman Bros., co spowodowało, że spółka zyskała 2,2%.
Analitycy Morgan Stanley podnieśli prognozy wyników banku J.P. Morgan Chase
za II kw oraz podwyższyli prognozy wyników Citigroup na lata 2003 i 2004.
Oba banki zyskały wczoraj ułamek procenta.
Po sesji uwagę inwestorów skupił dystrybutor systemu Linux, firma Red Hat,
która podała wyniki finansowe. Okazały się one zgodne z oczekiwaniami, ale
spółka wypowiadała się także optymistycznie co do przyszłości stąd mamy
wzrost jej wartości o 5%. Sam indeks AHI wzrósł o 0,04% Teraz kontrakty w
Stanach notują nieznaczny spadek wobec fair value (NQ -1,4 SP -0,2).
Co to wszystko dla nas oznacza? Ni mniej ni więcej, ale zanosi się na to, że
zaczniemy dzisiejszą sesję w pobliżu wczorajszego zamknięcia. Niestety
zapowiada się bardzo "cicha" sesja. Jutro mamy przerwę świąteczną, a piątek
pewnie będzie sesją drgań w rytmie tętna nieboszczyka. Takżeuk. Wtedy niedźwiedzie mogą być bardziej aktywne. Po
wczorajszej bogatej sesji w publikacje danych makro, dziś mamy posuchę.
Tylko o 12:00 zapoznamy się z danymi o bilansie handlowym w strefie euro. KJ