Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 18.06.2003 19:49

Mamy za sobą kolejną sesję, w czasie której przeprowadzono atak popytu. Do

tego już się mogliśmy przyzwyczaić. Jeśli się nic nie dzieje, to faktycznie

jest to nic i dni upływają pod znakiem marazmu. Jeśli mamy jakiś ruch to

jest on błyskawiczny i bardzo krótki. Właśnie to było dziś. Atak zaczął się

dziwnie, bo od kilku małych spółek. Jednak, gdy popyt zainteresował się

Reklama
Reklama

także KGH to już tylko minuty dzieliły od szerszego ataku. Obrót był

znaczny. Indeks wydźwignięto ponad poziom 1250 pkt, a kontrakty serii

wrześniowej sięgnęły poziomu 1242 pkt. I się skończyło. Reszta sesji to

najpierw trend boczny, ale im dłużej on trwał, tym wykres coraz bardziej się

uginał. W końcówce sesji ceny oddaliły się maksimum sesji o 15 pkt. Nie było

widać porannego popytu.

Reklama
Reklama

Po co był więc ten atak. Zważywszy, że ma on miejsce tuż przed końcem

półrocza można sądzić, że wiąże się on z procesem, który ładnie z angielska

nazywany jest window dressing. Chodzi tu o kupno papierów już posiadanych w

swoim portfelu w celu podniesienia ich kursów. W ten sposób stosunkowo

niskim kosztem podnosi się wartość całego portfela, a tym samym osiąga się

wyższą stopę zwrotu, która często rzutuje na premie zarządzających.

Reklama
Reklama

Oczywiście zakupy są finansowane ze środków, którymi dysponują zarządzający.

Można mieć wiele wątpliwości co do etycznych aspektów takiego procederu, ale

stał się on już tak powszechny, że przez wielu jest uważany za normę.

Dlaczego dziś kupnem rządziło przystrajanie okienek? Najważniejszą

przesłanką jest dzień dokonania akcji. O bliskość końca kwartału i półrocza

Reklama
Reklama

już wspominałem. Ważne jest też sama dzisiejsza sesja. Ogólne przewidywania

co do aktywności na dzisiejszej sesji były raczej pesymistyczne. Można zatem

było sadzić, że przeprowadzenie ataku będzie mniej kosztowne, gdyż potrzeba

będzie mniej środków do wykonania założonego ruchu. czy ten popyt chciał

faktycznie zakupić papiery licząc na ich wzrost? To dlaczego kupujący

Reklama
Reklama

dokonuje transakcji na sesji, gdzie wiadomo, że podaż będzie ograniczona.

Zatem każdy, kto chce na takie sesji kupić dużą ilość papierów jest zmuszony

do podbijania sobie sam kursów. Przecież trudno takie działanie uznać za

racjonalne.

Spójrzmy na liczby. Cały obrót wygenerowany na papierach wchodzących w skład

Reklama
Reklama

indeksu WIG20 wyniósł ok 360 mln złotych.Przypomnę, że obrót GPW liczy

podwójnie, zatem zaangażowano dziś 180 mln po stronie popytu. Można

spokojnie założyć, że na zainicjowanie wzrostu wydano ok 100 mln złotych, a

może nawet mniej. Reszta poszła już na zasadzie domina. Warto porównać tą

kwotę do całej kwoty jaką dysponują inwestorzy instytucjonalni. Trwa walka o

premie dla zarządzających za pieniądze inwestorów. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama