Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.06.2003 08:33

Mamy za sobą dwie sesje w USA, na które jednocześnie będziemy reagować na

naszym rynku dzisiejszego dnia. Tak naprawdę jednak to reagować będziemy

tylko na sesję wczorajszą, bo o środowej to można spokojnie zapomnieć z tego

względu, że wahania w czasie jej trwania nie były znaczące, a zamknięcie

indeksów nie odbiegało zbytnio od zamknięcia z dnia poprzedniego. Wczoraj za

Reklama
Reklama

to na rynku amerykańskim dał o sobie znać niedźwiedź. Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif Na razie to tylko ciche pomrukiwanie, ale pamiętając ostatnie

wypowiedzi tamtejszych analityków, który tylko wzbudzają większe obawy wśród

rzeszy inwestorów można się spodziewać nieco głębszego spadku. Atmosfera

zaczyna się robić nerwowa. Dochodzą w końcu do głosu tezy o zbyt szybkim

wzroście, który powstał na założeniu o odbiciu gospodarki. W tej chwili nie

Reklama
Reklama

widać zbyt wielu sygnałów, że takie odbicie faktycznie się szykuje.

Właściwie obecnie wzrost zanotowały wskaźniki optymizmu, ale to jeszcze za

mało, by podejmować zbyt ryzykowne decyzje. Ostatni wzrost sięgnął już

stosunkowo wysokich poziomów i, jak wspomniał jeden analityków, trzeba teraz

dać gospodarce szansę podgonienia rynku. Innymi słowy teraz będziemy mieli

oczekiwania na potwierdzenie, czy wiosenny optymizm miał rzeczywiste

Reklama
Reklama

podstawy, czy też było to tylko pobożne życzenie. Wniosek nasuwa się sam - w

najbliższym czasie czeka rynek w Stanach co najwyżej konsolidacja, a

bardziej prawdopodobny jest spadek. Dlaczego bardziej? Ponieważ widmo bessy

wcale nie uleciało w silną dal i nadal straszy inwestorów. Obecnie przyszedł

czas na większe skupienie na czynnikach fundamentalnych, a tu na razie

Reklama
Reklama

niewiele jest informacji pocieszających. Nie inaczej było wczoraj. Deficyt

na rachunku bieżącym sięgnął rekordowego poziomu 136,1 mld dolarów. Także

cotygodniowy raport o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych nie wniósł

choćby lekkiego optymizmu - ponownie liczba wniosków przekroczyła poziom

400k sztuk i wyniosła 421k.

Reklama
Reklama

Po sesji AHI praktycznie się nie zmienił. Swoje wyniki podała spółka Tibco

Software. Zanotowano niewielką stratę, co była znacznie lepszym wynikiem od

wygenerowanego w poprzednim roku, gdzie strata wyniosła 56 milionów dolarów.

Mimo to cena akcji spadła o 11%, gdyż rynek oczekiwał już zysków (1c na

akcję). Słabsze wyniki podał także Solectron. To kosztowało akcjonariuszy

Reklama
Reklama

ponad 13% wcześniejszej wartości spółki. Obecnie kontrakty w USA są zbliżone

poziomem notowań do swoich fair value (NQ -1.06 SP +1.57)

Spadek na wczorajszej sesji w Stanach odbije się pewnie na otwarciu naszego

rynku. Nie należy także zapominać, że zakończenie środowej sesji nie było

wcale pozytywne. Udało się wprawdzie bykom obronić poziom rozpiętości sesji,

ale przecież wiadomo, że kupujący pojawił się tylko rano, a później

pozostawił rynek samemu sobie. Dziś obawy, że była to kolejna jednodniówka

mogą sprawić, że werwa kupujących będzie mniejsza. Oczywiście czynnikiem,

który wpłynie na dzisiejszą sesję będzie trwający właśnie długi weekend. Z

tego powodu raczej nie należy się spodziewać zbyt wielkiej aktywności rynku.

Nie sądzę by dziś miał nastąpić kolejna atak popytu. To już byłoby zbyt

naciągane wyciąganie :-) Niestety musimy się liczyć z ograniczoną

zmiennością i niskim obrotem. handel wróci w poniedziałek. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama