Proszę jednak nie oczekiwać, że będę szukać uzasadnienia tych wzrostów w
fundamentach spółek, ożywieniu gospodarczym, czy obniżce CIT. Nie będę.
Prędzej oczy skierowałbym w stronę zagranicy, która po pierwsze ucieka do
nas z węgierskiego rynku, a po drugie próbuje wciągnąć do gry nasze biedne,
przepraszam, bierne OFE. Układ przecież jest idealny. Niskie zaangażowanie
OFE nie pozwala im z wielką determinacją bronić rynku przed wzrostami. Nie
mogą przecież zmniejszać zaangażowania gdy rynek wyraźnie rośnie. Brak tej
podaży, przy sile powracającej zagranicy daje wynik jaki każdy widzi, a
zagraniczne indeksy tylko pomagają. Dalszy scenariusz jest taki, że jeśli
dystrybucja w drugiej części ostatnich dwóch sesji pochodziła ze strony
zagranicznych inwestorów (sam przed chwilą napisałem, że uciekają z Węgier
do nas, ale skoro tak wszyscy piszą, to może uciekają po prostu z obu rynków
jak to często miało miejsce i znowu wszyscy się mylą ? ), to przyszłość
rynku widać w czarnych barwach, zaś jeśli to kolejna próba blokowania
wzrostu ze strony OFE (ze względu na swoje niskie zaangażowanie w akcje), to
próba taka jest z góry skazana na porażkę i wzrost skończy się dopiero, gdy
po nierealnych i nieuzasadnionych cenach OFE będą musiały gonić rosnący
rynek realizując zyski zagranicznych inwestorów. To jednak zagadka na
dłuższy termin, a rozwiązanie przybliży dopiero comiesięczna publikacja
zaangażowania OFE w akcje. Na razie do posiedzenia FED i RPP rynek wyrdzą słabości fundamentów, trzeba "zamknąć oczy i patrzeć w
górę". MP