Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.06.2003 08:35

Najniższe stopy procentowe od 45 lat są uważane za przyczynę wczorajszej

niewielkiej zwyżki cen na rynku amerykańskim. Jest to o tyle interesujące,

że wcześniej za spadek cen obwiniano także stopy procentowe. Tylko

spojrzenie było inne. Zniżka cen była spowodowana zbyt małym cięciem.

Wczorajszą zwyżkę tłumaczy się rekordowo niskim poziomem stóp. No więc jak

Reklama
Reklama

to jest? Przecież przedwczoraj, po decyzji FOMC stopy były równie niskie.

Okazuje się, że jednego dnia szklanka jest w połowie pełna, a drugiego w

połowie pusta i to jedynie w oczach komentatorów przeświadczonych, że każdy

ruch rynku powinien być wytłumaczony, ponieważ ma swoją racjonalną

przyczynę. Przecież nie jest możliwym, by zdaniem części teoretyków ceny

poruszały się w sposób losowy. Nie, na pewno nie... po prostu ci teoretycy

Reklama
Reklama

nie potrafią znaleźć przyczyn. Dobrze więc, że są tacy ludzie, którzy z

gąszczu informacji potrafią wyłuskać te najlepsze, które były przyczyną

ruchów. A że czasem te informacje są sprzeczne? No cóż, a kto powiedział, że

świat jest prosty?

Oczywiście ironizuję, ale muszę przyznać, że im częściej przeglądam

komentarze po sesji w Stanach, tym częściej dziwię się, z jaką wielką

Reklama
Reklama

determinacją tam podchodzi się do problemu wytłumaczenia, dlaczego wzrosło

lub spadło. Czasem są oczywiście powody ewidentne, jak jakieś wydarzenie,

które jest w stanie wstrząsnąć całym rynkiem, albo choćby ceną papierów

jednej spółki, ale ostatnie tłumaczenie ruchów za pomocą stóp procentowych

jest co najmniej dziwne. O co więc chodzi? Są niskie, czy za mało spadły?

Reklama
Reklama

Jak będzie następnym razem? Obniżka wywoła wzrost, czy też po kolejnej

obniżce ceny spadną, gdyż będzie prawie pewne, że była ona ostatnia?

Oczywiście dowiemy się tego z komentarzy już po fakcie.

Wróćmy zatem do sesji wczorajszej. Indeks Dow.gif zyskał 67 pkt (+0,7%)

głównie za sprawą wzrostu cen spółek: Alcoa, Intel, Eastman Kodak i IBM.

Reklama
Reklama

Nieco lepiej poradził sobie SP500.gif rosnąc o 1.1%. Wzrost Nasdaq.gif był

bardziej dynamiczny i wyniósł 2%. Patrząc na rynek branżami to wczorajszą

sesję za udaną mogą z pewnością uznać właściciele linii lotniczych. Kilka

ciepłych słów od Morgan Stanley dla AMR Corp. zrobiło swoje. Nieźle radziły

sobie także sektory biotechnologiczny oraz wysokich technologii. Sektory

Reklama
Reklama

związane z wydobyciem ropy i usługami z tym związanymi wczoraj nie miały

dobrego dnia za sprawą spadku cen ropy.

Wczoraj opublikowano komunikat, który miał tłumaczyć takie, a nie inne

posunięcie FOMC. Mniejsze od spodziewanego cięcie stóp zostało bowiem

podyktowane tym, że gospodarka amerykańska już nie zjeżdża w dół. Podobno

ostatnio pojawiające się sygnały dają do zrozumienia, że najsłabsze jej

punkty już dalej nie słabną i się ustabilizowały. Chodzi głównie o aktywność

przemysłu oraz rynek pracy. Wydźwięk komunikatu jest nieco bardziej

optymistyczny od tego, co mieliśmy już okazję usłyszeć. Niemniej na zbyt

daleko idące wnioski jest w tej chwili nieco za wcześnie. Jak pamiętamy,

wypowiedzi Fed dotyczące przyszłości zwykle są umiarkowanie optymistyczne.

Niestety rzeczywistość je później koryguje. Efekt został jednak osiągnięty -

mówi się o optymizmie Fed oraz o mniejszej liczbie nowych wniosków o zasiek

dla bezrobotnych. Nikt już nie wspomina o słabszej dynamice PKB w I kw. "To

już historia, a przecież trzeba patrzeć w przyszłość".

Po sesji było spokojnie. AHI zakończył notowania na poziomie +0,04%. Swoje

wyniki podał wczoraj Nike. Wynik z roku ubiegłego został poprawiony, ale

mino to nie osiągnął on poziomu zapowiadanego przez analityków. Ceny spółki

spadły o 5,1%. Obecnie kontrakty w Stanach notują wartości zbliżone do fair

value (NQ +1,79 SP +0,71)

Na naszym podwórkuach wynagrodzenia za głosy?

To już za bardzo pachnie polityką. Skupmy się na rynku. Ostatnie wzrosty SFT

w końcu zyskały potwierdzenie. Plotki o wyborze właśnie tej firmy przy

informatyzacji PKO BP okazały się właściwe. Szału zakupów raczej bym się już

nie spodziewał. W końcu rynek miał okazję tą informację zdyskontować. Dziś

czeka byków poważniejsze zadanie. By nie stracić twarzy po wczorajszym

słabym ataku na szczyt, dziś powinniśmy obserwować kolejną próbę takiej

akcji. Jeśli ta się nie powiedzie sytuacja posiadaczy długich pozycji może

się skomplikować. Niskie zamknięcie skusiłoby część graczy do gry na zniżkę.

Na razie jesteśmy nadal w konsolidacji Kontrakty.gif Indeks.gif i w tej

chwili nie ma jeszcze poważnie niepokojących sygnałów. W czasie sesji

opublikowane zostaną dane makro: 10:30 dynamika PKB oraz saldo na rachunku

bieżącym w Wielkiej Brytanii, 14:30 dynamika dochodów i wydatków osobistych

w USA, 15:45 rewizja wskaźnika nastrojów liczonego przez Uniwersytet

Michigan. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama