Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.07.2003 08:43

Po wczorajszej sesji w USA mówi się tylko o jednym - skończyło się półrocze,

skończył się kwartał. I to jaki! najlepszy od 4 i pół roku. Czas bessy mamy

za nami! Co za piękne czasy nas czekają. Taki jest mniej więcej wydźwięk

kilku komentarzy, które miałem okazję poczytać. Ogólnie właśnie na tych

podsumowaniach się one skupiały zapominając o samej wczorajszej sesji, ale

Reklama
Reklama

prawdę mówią rzeczywiście nie ma co pamiętać. Indeksy w stosunku do

poprzedniego zamknięcia niemal się nie zmieniły Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Wróćmy więc jeszcze na chwilę do tych podsumowań. W pierwszym półroczu DJIA

zyskał 7,7%, Nasdaq Comp. prawie 22%, a połowę z tego indeks S&P500. Jak

widać wzrost jest zróżnicowany, ale podczas bessy i tak cieszy. Nie wiem

tylko, czy te wyniki usprawiedliwiają wielką radość z zakończenia bessy. Na

Reklama
Reklama

razie bowiem poza giełdą żadnych innych przesłanek wyjścia z kryzysu nie

widać. Oczywiście giełda wyprzedza wydarzenia gospodarcze. Jednak chyba w

tym wypadku to zdecydowanie wyskoczyła przed szereg. Jeśli bowiem mamy już

zdyskontowane pierwsze oznaki ewentualnego ożywienia, to teraz należałoby

dyskontować kolejne oznaki, ale pod warunkiem, że pojawią się te już

zdyskontowane. Problem w tym, że na razie ich nie widać. Parafrazując

Reklama
Reklama

jednego znanego niedźwiedzia - Im dłużej ich nie będzie widać, tym bardziej

ich nie będzie.

No, ale to problem na przyszłość. Może nie tak odległą, ale jednak nie

dotyczącą dzisiejszej sesji u nas. A więc, co się wydarzyło wczoraj w USA?

Spadały branże: lotnicza, związana z wydobycie ropy naftowej oraz

Reklama
Reklama

biotechnologiczna. Kupujący zajęli się sprzedażą detaliczną (tu główna

zasługa wyników sprzedaży nowej powieści o Harrym Potterze) oraz branżą

"złotą". Obiektem zainteresowania kupujących był także sektor

półprzewodników po tym, jak Intelowi podniesiono rekomendację. Uczynił to

Smith Barney zmieniając rekomendację z "tak jak rynek" na "lepiej od rynku".

Reklama
Reklama

Po sesji nie było zbyt emocjonująco. AHI po małych wahaniach zakończył swoje

kwotowanie na poziomie -0,01%. Spółką, która wczoraj po sesji przykuła

większość uwagi była Millennium Pharmaceuticals. Podała ona, że będzie

współpracować z Ortho Biotech Products (częścią grupy Johnson & Johnson) nad

badaniami klinicznymi związanymi z lekiem na białaczkę - Velcade"m. Obecnie

Reklama
Reklama

kontrakty w Stanach notują wartości praktycznie równe fair value.

Co w takim razie u nas się będzie działo? Otwarcie powinno się dokonać na

poziomie wczorajszego zamknięcia. Sesja w Stanach nie będzie źródłem

jakiegoś dodatkowego impulsu. Pozostaną nam własne problemy. Jednym z nich

jest niewiadoma dotycząca dalszego podciągania rynku przez popyt.

Zakończenie kwartału i półrocza sprawiło, że motywacja do takiego ruchu nie

jest już zbyt silna. Poza tym, jeśli komuś będzie zależało na kolejnym

dobrym wyniku w następnym kwartale to przecież nie zacznie szaleństw już na

jego początku. Pozostają nam więc inne czynniki. Dziś mogą pomóc publikowane

dane makro: o 10:00 wskaźnika koniunktury w przemyśle strefy euro na lipiec

(PMI), o 12:00 zapoznamy się z wielkością bezrobocia w strefie euro, a o

16:00 dowiemy się jak kształtowała się dynamika wydatków na inwestycje

budowlane oraz jaką wartość miał najważniejszy dziś wskaźnik - ISM.

Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama