Generalnie jednak nic interesującego się nie działo, a o marazmie jaki opanował rynek może świadczyć fakt, iż większość dnia kurs spędził w wąskim horyzoncie w przedziale 1236-1240 pkt. przy najniższym od 16 czerwca wolumenie. Notowania rozpoczęły się bez zmian, ale zaraz na początku podaż starała się wykorzystać pretekst jaki dał słaby koniec tygodnia na giełdach amerykańskich. Efektem było przejściowe osłabienie, ale trwało ono krótko i nie było zbyt głębokie, a przecenę udało się zatrzymać już na wysokości 1232 pkt. Efektem była z kolei poprawa nastrojów utrzymująca się do południa, ale nie można mówić by popyt pokazał się z mocniejszej strony. Kurs powrócił wprawdzie ponad przebitą rano barierę, ale już kilka punktów wyżej pojawiły się problemy z kontynuacją wzrostów i zbyt dużym wyzwaniem był poziom 1240 pkt. W pozostałej części notowań żadna ze stron nie wykazywała już ochoty na większe ruchy i w rezultacie dominowała mało ciekawa konsolidacja. Na zakończenie kurs opuścił horyzont dołem, ale nieznacznie, gdyż wsparciem stało się już poprzednie minimum na 1235 pkt.

Trudno liczyć by tak niemrawa sesja zasadniczo zmieniła sytuację. Wygląda na to, że nasz rynek postanowił przetrwać bez większych zmian w oczekiwaniu na wyraźniejszy ruch giełd światowych. Taki właśnie scenariusz sugeruje świeca doji uformowana przy niewielkim obrocie oraz utrzymanie kursu w coraz węższym przedziale wyznaczonym przez najbliższe z poważniejszych ograniczeń. Od góry mamy opór w postaci okna bessy w przedziale 1236-1246 pkt., bez zamknięcia którego nie ma co myśleć o długich pozycjach. Jako wsparcie najsilniejsza pozostaje w perspektywie najbliższych dni linia prawie dwumiesięcznych wzrostów biegnąca obecnie na wysokości ok. 1226 pkt., której znaczenie wzmacnia przełamany szczyt na poziomie 1222 pkt. Dopiero sforsowanie, którejś z powyższych barier powinno wskazać kierunek wyraźniejszego ruchu, ale podobnie jak w przypadku oporu nieudane ataki potwierdzają, że podaż nie ustąpi łatwo tak i w odniesieniu do wsparcia byki nie oddadzą go najprawdopodobniej bez walki. Notowania za oceanem nie powinny mieć dziś raczej większego wpływu nasz rynek. Końcówka sesji może wprawdzie ostudzić zapał popytu, ale można oczekiwać iż ewentualne osłabienie ograniczy się do początkowej fazy dnia, a powyższe wsparcia nie będą zagrożone.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1235, 1226, 1222

Oporu - 1242, 1246, 1250