Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 03.07.2003 18:20

Do południa sesja na GPW była spokojną konsolidacją. Później oglądaliśmy

powtórkę ze środy, gdy fundusze emerytalne (co potwierdza coraz więcej

źródeł) na początek półrocza chcą szybko zwiększyć udział akcji w

portfelach. Liderem ponownie był PKN, którego podgrzewają dodatkowo

pozytywne rekomendację największych biur maklerskich. Wzrost tej spółki

Reklama
Reklama

pozwolił na konsolidację indeksu parę punktów nad wczorajszym zamknięciem.

Dopiero po południu dołączył PEO walczący z październikowym szczytem, BPH na

niskich obrotach, Agora i kilka mniejszych spółek. Dotarliśmy tak na

indeksie do czerwcowego szczytu, którego byki po raz drugi nie zdołały

sforsować. Rozstrzygnąć miał raport o amerykańskim rynku pracy o 14:30

Choć o fatalnej sytuacji na rynku pracy piszę od dłuższego czasu, to na

Reklama
Reklama

dzisiaj nie oczekiwałem tak złego raportu. A był bardzo zły. Wszystkie dane

poniżej prognoz a do tego doprawione rewizjami za poprzedni miesiąc.

Najgorzej wygląda stopa bezrobocia. Ta cyferka ma bardzo duży wpływ na

nastroje konsumentów i powinno to być widać przy publikacji choćby lipcowych

indeksów nastrojów. Problem bezrobocia, choć dla nas przy poziomie 6,4% może

wydawać się abstrakcyjny, był i jest wymieniany przez amerykańskich

Reklama
Reklama

konsumentów jako główny czynnik wstrzymujący wydatki. W takim układzie nie

powinno dziwić ostatnie odejście od polityki silnego dolara. Popytu trzeba

szukać gdzie indziej.

Dane o bezrobociu przeceniły większość indeksów, osłabiły dolara i także na

naszym rynku zabrały parę punktów indeksowi i kontraktom. Akurat te parę

Reklama
Reklama

punktów, które potrzebne były do pokonania poprzednich szczytów. Szansa

jednak jeszcze nie jest zaprzepaszczona. Po pierwsze reakcja USA na dane o

bezrobociu będzie dzisiaj bardzo umiarkowana (ale temat wróci jeszcze), gdyż

sesja jest skrócona. Po drugie pesymizm bardzo mocno ogranicza indeks ISM

dla sektora usług. Pisałem rano, że z reguły rynkom pomaga, ale tak wysoki

Reklama
Reklama

poziom mało kto prognozował. Zamiast 55,0 było 60,6 i choć to bezrobocie

było i jest najważniejszym raportem, to zawsze to jakiś argument do

uniknięcia spadków, tym bardziej, że na ostatnich dwóch sesjach indeksy

bardzo dobrze się zachowały.

My na jutro i poniedziałek zostajemy bez większego wpływu amerykańskiego

Reklama
Reklama

rynku i choć cały czas mocno nieufnie patrzę na te zakupy ze strony OFE, to

dopóki tak duży popyt pojawia się na największych spółkach, dopóty nawet

taki impuls jak dzisiejsze dane o amerykańskim bezrobociu nie mogą wywołać

głębszych spadków Jak już pisałem, w tym tygodniu już się to raczej nie

zmieni i choć podzielam pesymizm mocno ujemnej bazy na kontraktach, to z

głębszymi spadkami trzeba się jeszcze wstrzymać. Jeśli chodzi o analizę

techniczną, to klasycznym sygnałem sprzedaży byłoby teraz zejście kontraktów

pod minima z wtorkowego zamknięcia na 1217 pkt. (można mówić nawet o rgr)

Kontrakty01.gif i analogicznie na indeksie okolice 1226-28 pkt. Na jutro

nie widać jednak impulsu do takiej wyprzedaży i prędzej trzeba się liczyć z

kolejną próbą ataku na grudniowe maksy Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama