Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.07.2003 08:53

Dziwna to była sesja w Stanach. Nie chodzi nawet o skrócony czas notowań,

ale o sam ich przebieg. Po fatalnych (oczywiście mowa o gospodarce

amerykańskiej i jej osiągnięciach w ostatnich latach gdyby takie bezrobocie

było notowane w Polsce to chyba wszyscy całowaliby Premiera Millera po

nogach) danych z rynku pracy spadek indeksów był stosunkowo niewielki.

Reklama
Reklama

Później pojawił jednak wskaźnik ISM dla usług i pesymizm prysnął jak bańka

mydlana. Okazało się, ze wartość wskaźnika była znacznie większa od

wcześniejszych prognoz. Indeksy wróciły na poziom środowego zamknięcia.

Jakoś nikt już nie pamiętał, że ten sam wskaźnik dla przemysłu był znacznie

gorszy. Z emocjami się nie dyskutuje. Jeśli rynek chce rosnąć to nie ma

sensu z nim walczyć jedynie z imię "właściwej" interpretacji danych makro. W

Reklama
Reklama

końcówce sesji indeksy mimo wszystko trochę spadły Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif

A co na samej sesji? Siebel Systems podał wczoraj do wiadomości, że

najprawdopodobniej nie osiągnie zamierzonego poziomu przychodów ze

sprzedaży. Cena spółki... wzrosła o 2,7%. Dziwne? Niekoniecznie, jeśli

weźmiemy pod uwagę, że analitycy CIBC World Markets podnieśli rekomendację

Reklama
Reklama

dla spółki z "słabiej niż sektor" na "tak jak sektor". To chyba wszystko

wyjaśnia. Dobrze przecież wiemy, jak Amerykanie kochają rekomendacje.

Wczoraj uwagę inwestorów skupił na sobie koncern AT&T, który cierpiał po

obniżce ratingu jego długoterminowego zadłużenia z BBB+ na BBB wydanego

przez Standard&Poor"s. Powodem był wymagany coraz większy wysiłek w walce

Reklama
Reklama

spółki z konkurencją oraz nie możność liczenia na rychłe ożywienie

gospodarcze, które mimo, że wyczekiwane ciągle nie nadchodzi.

W czasie notowań posesyjnych nie było już zbyt zajmująco. AHI zakończył

swoje kwotowania na +0,1%. Same notowania skończyły się już o 15:30

miejscowego czasu. Dziś już w USA jest święto Dnia Niepodległości.

Reklama
Reklama

Co dla nas jest z tego ważne? Po pierwsze, wczorajsza sesja nie przeszkodzi

nam za bardzo i pewnie zaczniemy dzisiejsze notowania z okolicy wczorajszego

zamknięcia. Po drugie brak notowań w USA zwykle przekłada się u nas na

spokojną sesję, na której nie dzieje się zbyt wiele. Dziś jest szansa na

pewną odmianę. Mamy bowiem ciekawą sytuację techniczną i jest całkiem

Reklama
Reklama

prawdopodobne, że będzie się ona właśnie dziś rozstrzygać. Wczorajszy wzrost

w okolice 1242 pkt można bowiem przyjąć jako kreślenie prawego ramienia

formacji głowy ramion. Sama formacja jest jeszcze na razie jedynie hipotezą,

ale pewnie znajdą się tacy, którzy już teraz będą chcieli antycypować jej

powstanie. Stąd też można oczekiwać, że właśnie w okolicy wczorajszego

maksimum będziemy mieli sporą aktywność podaży. Wygrana popytu i wyjście na

wyższy poziom umożliwi atak na poziomy maksimum wzrostu czyli 1250 pkt.

Kontrakty.gif Nie jest wykluczone, że w decyzji, w którą stronę pójść pomoże

nam indeks, któremu niewiele brakuje do wyjścia na maksy. Wczoraj się to nie

udało, ale dziś już raczej wiele przeszkód nie należy się spodziewać.

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama