niespodziankę jak w poprzednim kwartale. Będzie to i tak najgorszy kwartał w
tym roku, ale teraz rynkom nastrojów popsuć nic nie może.
Do czasu oczywiście, gdy skończy się przepływ środków z obligacji w akcje.
Spadające od połowy czerwca ceny obligacji wyraźnie pokazują, że teraz byków
przy życiu trzyma już tylko realokacja kapitałów. To że takie zachowanie obu
rynków poprzedzało z reguły spadki indeksów nikomu nie przeszkadza.
Pieniądze muszą gdzieś płynąć.
U nas płyną w tym samym kierunku, a wczoraj ten strumień rozerwał tamę. Nikt
chyba nie ma już wątpliwości, że OFE obudziły się z kilkumiesięcznego
letargu i na początek nowego półrocza rozpoczęły mocne zakupy. Niestety
trzeba powtórzyć, że w dłuższym terminie dla rynku akcji nigdy nic dobrego
to nie wróżyło. Oczywiście zaraz byki się oburzą, bo rynki światowe bardzo
mocno rosną, klimat dla rynku akcji wprost wymarzony, więc niby czemu OFE
miałyby nie kupować ? Szczerze mówiąc nie mają wyjścia, gdyż zostały po
prostu do tego zmuszone przez zagranicznych inwestorów. Pytanie oczywiście,
kto zmuszał do opróżniania portfeli na początku roku ?
Jedno co w tym mocnym popycie wzbudzić może wątpliwości, to skala obrotów.
Końcówka ostatniego tygodnia to bardzo silne kupno, ale bez większych
emocji. Wczoraj wyraźnie puściły niemal ostatnie hamulce, a obrót nie bierze
się tylko z kupna, ale musi też ktoś sprzedawać. Cały wet, jeśli nie wyjdziemy z rynku
przed jakimś załamaniem (obojętnie czy odwróceniem trendu, czy tylko
korektą), to szalenie ciężko jest powiedzieć, czy będzie to 1300, czy może
dopiero po jeszcze większej euforii 1400 pkt. Ja osobiście sądziłem, że
wzrost zatrzymają jednak grudniowe szczyty, ale po ich przebiciu i skali
popytu w ostatnich dniach nie należy już szukać poziomów odwrotu, ale
jedynie reagować na ewentualne sygnały osłabienia. Na razie od ostatniej
środy OFE wyraźnie królują na rynku i jeszcze dzisiaj nie powinno to ulec
zmianie, nawet jeśli sesja zakończy się bez większych zmian. Kontrakty.gif
Indeks.gif Dzienny_fut.gif Dzienny_wig20.gif MP