Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.07.2003 18:50

Sesja zaczęła się od mocnego akcentu w postaci luki hossy. Kolejnej, bo jak

pamiętamy, wczoraj także została takowa wyrysowana. Zatem byki ponownie

zaakcentowały swoją dominację. W czasie pierwszej godziny notowań była próba

zamknięcia tej luki, ale się nie powiodła. Po rozpoczęciu notowań na rynku

kasowym przyszło niewielkie rozczarowanie, ale także i tym razem poranna

Reklama
Reklama

luka nie została zamknięta. Dopiero około południa popyt przystąpił do

kolejnego ataku. Kupujący wynieśli ceny kontraktów do poziomu 1320 pkt.

Indeks zaszedł znacznie wyżej. Właśnie to było dziś najciekawsze.

Permanentne utrzymywanie się dużej ujemnej bazy jest ewenementem, ale dla

nasze giełdy to oczywiście żadna nowinka. Taka sytuacja ma miejsce już nie

pierwszy raz.

Reklama
Reklama

Przyjmuje się, że ta ujemna baza jest wynikiem pesymistycznych przewidywań

uczestników rynku terminowego co do przyszłości. Ciągle pesymistycznych.

Nawet po wczorajszej dużej białej świecy to nastawienie się nie zmieniło. Po

tak zdecydowanym ataku należałoby przecież oczekiwać ustąpienia pesymistów i

odrabianie zaległości do indeksu. Nic takiego nie miało miejsca. Także dziś.

Nadal widać sporą chęć do zajmowania krótkich pozycji. Czy dotychczasowy

Reklama
Reklama

wzrost nie wpłynął na zmianę nastawienia ogółu graczy? Jak widać, nie. Chęć

do gry na spadki było widać dość wyraźnie, gdy na rynku kasowym pojawiła się

pierwsza większa podaż. Kontrakty zostały zasypane zleceniami sprzedaży.

Mimo ujemnej bazy ceny kontraktów spadały znacznie szybciej od wartości

indeksu, co w pewnej chwili rozciągnęło bazę do -30 pkt. Gdy sytuacja się

Reklama
Reklama

uspokoiła baza nieco się zmniejszyła.

Obraz tynku po dzisiejszej sesji nie uległ wielkim zmianom. Nadal mamy

wzrosty. Wprawdzie dziś nie udało się powtórzyć wczorajszego sukcesu byków,

ale mimo to osłabienie w drugiej części sesji jest zbyt mało znaczące, by

wpłynąć na decyzje inwestycyjne. Nawet mimo sporego obrotu towarzyszącego

Reklama
Reklama

spadkowi. Tu potrzeba znacznie mocniejszych sygnałów. Nadal przyjmuję, że

pierwszym takim sygnałem byłoby w tej chwili zejście poniżej poniedziałkowej

luki hossy. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama